Czy minęła sekundulka, bom się zagapił ciut..?
Siedzę cały dzionek subotni w interśmietniku: mułem ściągam, flaszem stronkę prasuję, nic mi się udać nie chciewa, cholera - za późno wstałem dzisiaj.
Cisza wyborcza - cóż za idyjotysmus! Szukam jej tu; tam szukam jej też.
Dwadzieścia cztery godziny przed porodem nie wolno przyszłej mamie o dziecku rozmawiać.
A myśleć wolno?
Trzebaby se chyba pościągać jakieś gołe baby ("ładne balony" chakierskie zabrały mi wczoraj jeszcze ładniejszą godzinę; patrz Pan: stary i głupi).



Komentarze
Pokaż komentarze