Ks. Bemowski o rysunku kotki na tornistrach dzieci:
owa kotka „jest symbolem okultyzmu i czarnej magii, skłaniającym dzieci do rozbudzania w nich sfery seksualnej. Kto kupuje przedmioty z wizerunkiem tego kociaka, oddaje malucha w ręce demonów! “
Z wypowiedzi ks. Bemowskiego możemy czerpać wielką wiedzę o psychice małych dzieci. Takie dziecko oddane nieodpowiedzialnie w szpony seksualnego okultyzmu i czarnej magii może być stracone dla prób zrobienia z niego 'owieczki Dolly', chodzącej na religię i rzucającej na tacę.
Patrząc na poniższy obrazek musimy też obiektywnie stwierdzić, że zamiast okultystycznej kotki, na tornistrach dzieci należy nanosić tryskające radością i optymizmem życiowym oblicze ks. Bemowskiego. Kiedy takie dziecko napatrzy się na oblicze księdza, to potem będzie mu posłuszne w każdej sytuacji i na każde zawołanie.

Ciekawe jest to, że źródła owej znajomości dziecięcej psychiki, które w tym przypadku ks. Bemowski prezentuje, często muszą zgłębiać aż prokuratorzy.
Że co?
Że to 'pojedyncze przypadki'?
Że nie kopie się leżącego?
Zacytuję tutaj wieszcza kabaretu:
"Leżących kopać nie wolno, a tylko tych, co powinni siedzieć".
Coś w tym jest.
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (9)