32 obserwujących
545 notek
620k odsłon
  196   2

W kontrze do "winy Tuska"

Świętej pamięci Wojciech Młynarski, w swojej bezkrytycznej miłości do Donalda Tuska, popełnił swego czasu, zamaskowany prześmiewczością i ironią, penegiryk na jego cześć pod tytułem: "Wina Tuska"

Trudno mierzyć się z Młynarskim, którego podziwiam z uwagi na jego dokonania artystyczne, ale któremu pluję pod martwe nogi za polszewicką postawę i apoteozę tego, który powinien trafić pod sąd za zdradę na rzecz Niemiec i Rosji. Spróbuję jednak po swojemu dopisać ciąg dalszy owej młynarskiej chwalby, tym razem idąc w zupełnie inna stronę.


To nie waza mu się stłukła,

ani grecka, ni etruska.

To moralność głośno hukła, 

zdrada Tuska!


To nie kozie złamał nóżkę, 

i nie babci nabił guzka.

On do Tutka włożył puszkę,

zdrada Tuska!


Sprzysiągł się z liberałami,

Do lewaków wskoczył wózka.

Rozstał się z ideałami, 

zdrada Tuska!


Do Berlina jeździł klęczeć,

służyć latał zaś do ruska.

Euro jurgielt miał mu brzęczeć,

zdrada Tuska!


Własny naród gnębił w świecie,

zaś dla wrogów był jak kluska.

Na niemieckiej stał widecie,

Zdrada Tuska!


Ich człowiekiem był w Warszawie,

Putinowi kradł całuska.

Im Azoty sprzedał prawie,

zdrada Tuska!


Z zdrajców zrobił patriotów,

w nocnej zmianie maczał usta.

Naród zmienić chciał w idiotów,

Zdrada Tuska!


Psuć przyjechał, co zrobione,

Wszystko dlań to jest "nie nada"

Dawno przeszedł na ich stronę,

Tuska zdrada!






Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale