roboty, czyli opcja zerowa. Jak widać po dzisiejszych doniesieniach Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8087706,Koniec_sledztwa_przeciw_Kaminskiemu__Bedzie_akt_oskarzenia.html
jej rzekome odpolitycznienie można między bajki włożyć. Rzekomo apolityczna prokuratura "przypadkowo" poczuła się nagle przed wyborami w obowiązku powiadomić wszystkich, że dopiero skieruje akt oskarżenia przeciwko Kamińskiemu. "Przypadkowo" następuje to 4 dni przed wyborami i oczywiście jest strzałem w Kaczyńskiego. Jak widać prokuratorzy cudownie z dnia na dzień "odpolitycznieni" pamiętają komu zawdzięczają nominacje. Jedyne więc wyjście to wywalić ich wszystkich na zbity pysk z roboty i zatrudnić na ich miejsce nowych. Apoltyczny wybór szefa prokuratury nic nie odpolitycznił bo nie mógł. Jeden załóżmy, że apolityczny szef a ma pod sobą setki o ile nie tysiące politycznych mianowańców. Wiem taki proces jak wymiana kadr prokuratury musi trwać. Jednak trzeba go kiedyś zacząć jeśli chcemy mieć chociaż z grubsza apolityczną prokuraturę. Z grubsza bo, swoje poglądy polityczne prokuratorzy będą i tak mieć.
Uaktualnienie.
Cudowne z dnia na dzień "odpolitycznienie" prokuratury żywcem przypomina mi jak w jedną noc PZPR z partii komunistycznej zamieniła się w partię socjaldemokratyczną.
Inne tematy w dziale Polityka