rządami PO:
"W maju tego roku - po kilku latach prawniczych przepychanek - Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok dla firm rzeczywiście istotny - uznał, że faktura wysłana w e-mailu czy faksem jest tak samo ważna, jak ta przesłana pocztą.
- Sąd odczarował internet - cieszył się po wyroku NSA Grzegorz Mularczyk z firmy doradczej MMR Consulting, który prowadził sprawę.
Wygrał zdrowy rozsądek? Nie u fiskusa. "Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że respektuje rozstrzygnięcia Sądu (...), co nie oznacza, że podziela argumentację prawną" - napisał resort w odpowiedzi na pytanie, czy wreszcie skończy z fakturowym absurdem.
Wyrok NSA jest prawomocny, ale firmy dalej będą musiały chodzić na pocztę. Resort finansów zdecydował się bowiem wnieść twórczy wkład w teorię prawa - twierdzi, że wyrok respektuje, ale się z nim nie zgadza. Dotyczyć więc będzie tylko jednej firmy. Tej, która wygrała proces. Jeśli inne chcą fakturę wysłać e-mailem, niech też idą do sądu, żeby wygrać sprawę.
Prawnicy zacierają ręce, szykują kolejne sprawy, których wynik jest z góry przesądzony."
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8114155,Zabawa_w_zginanie_faktur.html
Po takich owocach się poznaje czy państwo jest liberalne i przyjazne a nie po bronkowych obietnicach w kampanii wyborczej i bajdurzeniach Dowalda o tym ile to reform oni nie zrobią.
Inne tematy w dziale Polityka