Gazety Wyborczej:
"Miał być oddolnym i spontanicznym wyrazem wspólnych emocji po katastrofie 10 kwietnia, ale jest coraz mniej wspólny. Chodzi o drewniany krzyż stojący przed Pałacem Prezydenckim na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. Wznieśli go harcerze z ZHP, ZHR oraz Skautów Europy na znak wspólnej prośby o upamiętnienie ofiar tragedii w formie pomnika."
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,8118806,Co_dalej_z_krzyzem_sprzed_palacu_prezydenckiego_.html
Nie "miał być", tylko JEST. I nie chodzi mi wcale o to gdzie ten krzyż przeniosą. Niech go nawet lepiej przeniosą. Bo elektorat "jasnej" Polski (by Sławku Nowaku) pewnie w końcu prędzej. czy później odda na niego mocz tudzież zrobi coś równie "uciesznego" a potem powie wzorem swego idola Palikota, że to był "happening". A słowa "Miał być" najlepiej oddają mentalność politruków z ul. Czerskiej. W głowach im się nie mieści, że coś czego oni nie zadekretowali w GW, WSI24, czy innym radioZecie jest spontaniczne i oddolne. Przeszkadza im straszliwie to co się stało po 10-tym kwietnia tego roku i robią wszystko żeby nazwę to kolokwialnie to zaorać. Przecież od tylu lat oni decydowali co jest spontaniczne i "oddolne" a co jest sterowane z góry .....
Inne tematy w dziale Polityka