Nie mam nic do Hollywood i każdy film biorę w tzw. nawias - wiadomo, że to tzw. story i jakaś dawka bajki w tym musi być. Oglądam właśnie "Opór" dla niezorientowanych ten "Opór":
www.filmweb.pl/film/Op%C3%B3r-2008-434429
Zniosłem scenę jak sobie jeden z Bielskich pod okiem Niemców całe getto wyprowadził do lasu. Ot tak spacerkiem. Zniosłem sceny jak ukrywający się partyzanci latają po lesie i drą się tak, że każdy Niemiec w promieniu 50 kilometrów by ich usłyszał. Zniosłem scenę, w której białoruski chłop ma ciężarówkę tak po prostu ma. Szkoda, że mercedesa nie miał i osobistego śmigłowca. To po prostu durnoty scenarzystów, którzy mają takie pojęcie o historii i II Wojnie Światowej jak ja o fizyce jądrowej. Jednak jak w jednej ze scen owczarek niemiecki udaje wilka to mnie przerosło. Ciężkie miliony dolarów a ci nawet nie umieją znaleźć i zatrudnić jakiegoś tresera ze zwierzem chociaż trochę wilkopodobnym. I tak dobrze, że znaleźli kogoś z owczarkiem niemieckim. Mogli znaleźć kogoś z pudelkiem, który musiałby robić za wilka .....
Inne tematy w dziale Kultura