Tak słowa mają znaczenie. Jednak jeszcze większe znaczenie ma ich tzw. desygnat przedmiotowy, czyli w skrócie to co słowa mają opisać.
Ponieważ w mediach, co to podobno są teraz w podziemiu gnębione przez krwawego kaczora dyktatora, nie może paść złe słowo na temat nadzwyczajnych kast siedziała sobie jedna parówka i głowiła się jak nazwać kradzież. No był problem. Bo kradzieży dokonała niejaka Mirosława T. z tej kasty najnadzwyczajniejszej, sędzia jednym słowem. Jednak w pewnym momencie parówce jak pomysłowemu Dobromirowi zapaliła się lampka i parówka krzyknęła "Mam!". Sędzia przecież przecież nie kradła ona tylko chciała zaoszczędzić.
Na przyszłość gdy nadzwyczajne kasty dokonają różnych rzeczy oględnie podchodzących pod kodeks karny mam dla parówek gotowy zestaw zamienników słownych.
Zamiast słowa gwałt - realizacja swoich fantazji seksualnych.
Zamiast słowa morderstwo - eutanazja.
Zamiast słowa oszustwo - sprytne i niestandardowe posunięcie.
Zamiast słowa pobicie - wysłanie na przymusową rekonwalescencję w celu realizacji badań kompleksowych.
Dziękuję za uwagę.




Komentarze
Pokaż komentarze