takie hasło można było przeczytać wczoraj wieczorem
na mikromanifestacji przed makropałacem namiestnikowskim,
ale nie udało mi się ustalić czy było ono skierowanie
przeciwko gromadzącym się tam wieczorami krzyżowcom
czy też przeciwko pewnej parze uzurpatorów,
bo akurat nieopodal jakiś afropolak grzebał w smietniku
ku nieskrywanemu zgorszeniu rodzimego zbieracza niedopałków


Komentarze
Pokaż komentarze