Wieczór wigilijny. Cała rodzina jest gotowa do kolacji
i czeka tylko na pierwszą gwiazdkę.
Oczywiście przy stole jest tradycyjne jedno puste miejsce.
Nagle ktoś puka do drzwi:
– Kto tam? – pyta gospodarz.
– Strudzony wędrowiec. Czy jest dla mnie wolne miejsce?
– Jest.
– A czy mogę skorzystać?
– Nie!
– Ale dlaczego?
– Bo zgodnie z tradycją musi być puste!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)