jak nikt jej stamtąd nie wyniesie, to będą mieli manko,
a jak ktoś wyniesie, to do tej pory nie wiem, czy to będzie kradzież.
co innego gdyby ktoś wyniósł promowaną Batorównę ewentualnie Batorzynę.
to taka nasza Landryna, tyle że potrafi łączyć zdania.
na przykład książkę 'wyspa łez' zaczyna tak:
"w niemieckim mieście skąpanym w żarłocznym włoskim świetle,
które przez całe przedpołudnie próbowało rozgryźć bliźniacze
wieże Frauenkirche, przeczytałam w gazecie porzuconej
przez kogos w kawiarni, że fizycy stworzyli niszę w czasie.
wiedziałam, że to zdanie czekało własnie na mnie"
widać pewien postęp w stosunku do pierwszego zdania
w jej książce 'ciemno, prawie noc' :
"poruszałam się po śladach zostawionych przed laty,
zdziwiona, że moje stopy ciągle do nich pasują"
czy to nie dziwne, że nie da się wynieść z empiku książki,
a pojedyncze zdania można.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)