konfacela konfacela
250
BLOG

pranie brudów

konfacela konfacela Rozmaitości Obserwuj notkę 3

 
w sobotę znajomy zaprosił nas na wieczór z dziczyzną, 
większość osób siedziała przy większym stole, 
natomiast ja, dosiadłam się do 2 znajomych. 
po paru godzinach, koleżanki poszły do domu 
więc dołączyłam do pozostałych.
po pewnym czasie podeszła do mnie żona jednego z biesiadników 
i naskoczyła, zadając ciągle to samo pytanie -
czy jej mąż zajeżdża do mnie na kawę.
zdębiałam i nie wiedziałam co powiedzieć, 
po pierwsze sporo wypiłam, po drugie o jakiego męża chodzi 
i kto tak mnie atakuje, wydukałam jedynie dosyć głupią odpowiedź, 
że się cudzych mężów nie czepiam,
ale ta dalej swoje. w końcu domyśliłam się o kogo chodzi 
i zapewniłam, że o żadnej kawie nie ma mowy 
i że jestem w szoku. dopiero następnego dnia okazało się 
iż przy stole żartowali na temat biednego 'męża'.
Wmówiono kobicie, że powód jego wycieczek jest nie tylko rekreacyjny. 
No i do czego zmierzam - znowu obrywam za coś czego nie zrobiłam. 
Zatem może jak się będę puszczała na lewo i prawo zyskam nieco szacunku.
Okazuje się, że ograniczenie kontaktu z ludźmi do minimum
nie minimalizuje problemów brudno-ludzkich.

 

konfacela
O mnie konfacela

zmęczona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości