wystarczy zdjęcie z gazetą, żeby stwierdzić, że Fidel Castro żyje.
trudniej jest przesunąć datę śmierci prezydenta z 5.3.13 na 30.12.12,
jak to zrobił Leamsy Salazar były szef ochrony Hugo Chaveza.
tzn oświadczył, że data śmierci Chaveza była ukrywana ponad 2 miesiące,
żeby ułatwić przejęcie władzy jego następcy Nicolasowi Maduro.
oczywiście oficjalne czynniki wszystkiemu zaprzeczają,
bo trudno dać wiarę komuś, kto zwiał do Usa.


Komentarze
Pokaż komentarze