A więc już wiemy! Pokojowy Nobel trafił do Ala Gore'a. Sądząc z tego, ze niedawno pokojowego Nobla dostała Afrykanka, która sadziła drzewa (przepraszam, na szybko piszę, wię sie streszczam), ta nagroda zaczyna trafiać do tych, którzy działają na rzecz ochrony środowiska.
I dobrze. Nie przepadam za Alem Gorem, ale... cieszę się. Bez ziemi nie przeżyjemy.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)