"Mamy piękny kraj i piękne góry Tatry z dostępem do Morza Bałtyckiego" - oświadczył swego czasu Prezes Misiek w Kabarecie Olgi Lipińskiej. To prawda. Niedługo dzięki PO kraj będzie jeszcze piękniejszy, góry Tatry zachwycające, a Bałtyk będzie perłą w koronie RP.
Jak Donaldu ma zamiar wprowadzić w życie ów cud? Jednym z pomysłów jest - w skrócie mówiąc - uproszczenie do maksimum procedur związanych z pozwoleniami na budowę domów jednorodzinnych. Znaczy taki na ten przykład Azjata bezzębny będzie mógł postawić sobie dom w kształcie jutry na Podhalu tudzież pod Szczecinem. Wystarczy, że zgodzi się gmina.
I tu zaczynają się, jak mawiał Wieniawa, schody. Bo to, że polskie budownictwo leży, widać gołym okiem. Jednak takie upraszczanie spowoduje, że od pięknego Morza Bałtyckiego po piękne góry Tatry będą rosnąc jak grzyby po deszczu potworki. A to pod Gdańskiem góralska chałupa, a to pałac lalki Barbie pod Nowym Targiem - dlaczego nie? Moja działka, mój grunt, moje prawo postawić sobie nawet piramidę.
A teraz wyobraźmy sobie setki, tysiące takich domów jak na fotce wyżej (nieopodal Warszawy) lub niżej (Sieniawy na Podkarpaciu). Na przykład w okolicach Puszczy Kampinoskiej, gdzie już parę takich potworków w stylu alla Pollacca stoi. Albo nad Biebrzą. Człowiek jedzie podglądać ptaszki, motylki, kwiatki, chce podziwiać krajobraz, a tu bach! gargamel.
Przepraszam. Nie gargamel. Zgodnie z linią rządu to będzie sztandarowy owoc rozwijającego się budownictwa.
Dziękujemy, panie ministrze Dziekoński!



Komentarze
Pokaż komentarze (32)