
Są w naszym pięknym kraju ludzie, których nijak przed sądem postawić nie można. Na przykład na szczęście były poseł A.L.. Aktualnie jednak najbardziej nieuchwytnym posłem jest niejaki były poseł P.M., znany jako poseł Misztal.
Poseł Misztal, jakby szanowni Salonowicze nie pamiętali, to ten, co miał diamentowy sygnet, Hummera i Maybacha. Tenże poseł oświadczył policjantom usiłującym go wyrzucić z dyskoteki, że właśnie dzwoni do Krwawego Ludwika i to oni - policjanci - zostaną wyrzuceni, nie poseł. Innym razem zdumieni pogranicznicy w Szwajcarii znaleźli w bagażniku samochodu posła M. milion dolarów. Poseł powiedział, że chciał kupić żonie willę, ale jej sie nie spodobała, więc nie kupił.
Za co jednak biednego posła M. ściga prokuratura? Oskarżyła go o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Jak twierdzi prokuratura, na jego firmę miały być wystawiane fikcyjne faktury za usługi. Na ich podstawie odpisywano podatek VAT i obniżano dochód. Krótko mówiąc, poseł M. miał wyłudzić 2 miliony od skarbu państwa.
No ale złapać uciekającego posła się nie da. Poseł ma obywatelstwo amerykańskie. A że poseł w USA siedzi u mamy, z ekstradycji nici. Co prawda Amerykanie posadzili Ala Capone za podatki, bo oszustów nie lubią, ale licho wie, czy uznają, że poseł M. jest godny takiego porównania.
To nie pierwszy raz, kiedy poseł nawiewa i nic się nie da zrobić. Posła Sicińskiego też nie złapali. I co? Z Rzplitą było potem krucho.
Niech rząd Tuska zrobi cud. Niech zmieni idiotyczną umowę ekstradycyjną z USA. Bo ciągle będziemy mieli pasztet ze złodziejami.
PS. Klementyna na wieść o nieuchwytności posła M. zachichotała i zabierając się za obieranie jajka ze skorupki, stwierdziła "To jak ze ściganiem z siekierą szczura po piwnicy. Trzeba szczura przechytrzyć, a nie walić gdzie popadnie. No, ale ludzie to idioci!".


Komentarze
Pokaż komentarze (11)