Rozpętała się znów dzika awantura o aborcję. Rzecznik Praw Obywatelskich chce kierować zapis o możliwości przerwania ciąży ze względu na dobro kobiety do Trybunału Konstytucyjnego. Bo życie człowieka zostaje poświęcone dla zdrowia ludzkiego (a życie jest ważniejsze niż zdrowie).
Piotr Pacewicz w "Gazecie Wyborczej" grzmi, że trzeba Polkom dać swobodę wyboru.
I tak obie strony przerzucają się ideami, w oderwaniu od realnego życia.
A zmiana prawa nie da nic. Aborcja istnieje od zawsze. Jak nie u lekarza, to szydełkiem w domu. Pytanie, które powinni postawić sobie miłościwie nami rządzący, to: co robić, by kobiety nie usuwały ciąż?
Bo aborcja to niemal zawsze decyzja tragiczna. Nie znam kobiety, która by traktowała przerwanie ciąży jak zażycie aspiryny. Mężczyźni, którzy gardłują o dobru dzieci / kobiet (niepotrzebne skreślić), w życiu nie będą mieć macic. Nie mają pojęcia, o czym mówią.
Do urodzenia nie zachęci becikowe. Żeby kobieta chciała urodzić, musi czuć się bezpiecznie. Jeśli nie ma pracy, rodzice wyrzucili ją na bruk, chłopak na wieść o ciąży nagle zmienił numer komórki - urodzić nie będzie chciała. Albo porzuci dziecko na śmietniku. Nie odda go do adopcji, bo sąsiadki, które widziały ją z brzuchem, wyklną ją od wyrodnych matek. Tak - taka kobieta woli zabić swoje dziecko. I pod żadnym pozorem nie można jej za to obrzucać kamieniami. Bo to mądrzy panowie w garniturkach i my - uniżeni poddani - jesteśmy temu winni. Ilu z nas choćby zaproponowało pomoc samotnej matce mieszkającej piętro niżej?
Żeby kobiety rodziły, muszą rodzić świadomie. Muszą najpierw wiedzieć, że istnieją różne metody antykoncepcji, muszą mieć zapewnione bezpieczeństwo finansowe. A więc, mądrzy panowie, zacznijcie od rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach, obowiązkowej. Tak, by dzieciaki wiedziały, że drugiej osobie należy się szacunek. Wprowadźcie takie przepisy, które zabezpieczą matki przed utratą pracy. Zmuście ulatniających się ojców, by płacili na swoje dzieci.
I zróbcie coś, by społeczeństwo nie odwracało się do kobiet z dziećmi plecami.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)