Perłą tu leży, nie ten co Szczęśliwe
Wyspy więc noszą, ani brzegi krzywe
Oryjentalskie, ani te skorupy,
Które bogate w sobie kryją łupy.
Kosztowniejsza to perła, która siła
Wraz w sobie skarbów bogatych nosiła:
Wierzch załamany, klawiatura miększa niż wełna,
Miększa niż tyrski jedwab, niż bawełna,
Klawisze wypukłe, tapeta zatoczona
I w kilka kręgów pięknie ucerklona,
Wzrost niezwyczajny, mały i sudanny,
Jak do torby potrzebują panny -
Owa co kiedy nadobnego było
W japonijskich laptopach, jemu samemu służyło.
A przy tym płaskość i palców pieszczoty,
Szybkość i co jest we laptopach tylko cnoty,
I ochędóstwo niezwyczajne miał,
I tym się w łasce swemu panu trzymał.
Ziobro go zdradziecki żywota pozbawił,
Ale postrzegszy, co celowo sprawił,
Zawył przed dziennikarzami do góry
I za żałobę przywdział czarne chmury.
Płakał jego pokój i łóżka płakały,
Płakał i ciepły komin owdowiały:
Płacze i łzami kosztownymi też
Nie da się utulić Ćwiąkalski znany wszerz.
Sam się bloger śmieje, bo za tym pogrzebem
Groteskowszego nadeń nie masz nic pod niebem.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)