
Tusk jedzie do Moskwy.
Tymczasem brytyjski ekspert sir David King w "Daily Telegraph" mówi, że prezydent Rosji Władimir Putin jest odpowiedzialny za zamachy bombowe w Moskwie w 1999 roku.
"(...) Sir David King, who as the Government's Chief Scientist played a key role in the investigation into Litvinenko's murder, has accused the Russian president of masterminding the murder of nearly 300 of his own people in the Moscow apartment bombings in 1999, which Putin blamed on Chechen terrorists."I can tell you that Putin was responsible for the bombings," Sir David claimed to Mandrake at the Morgan Stanley Great Britons Awards. "I've seen the evidence. There is no way that Putin would have won the election if it wasn't for the bombings. Before them he was getting 10 per cent approval ratings. After, they shot up to 80 per cent."
Że Władimir Putin ma na rękach krew tysięcy pomordowanych kobiet i dzieci, że stworzył obozy koncentracyjne, że skutecznie zgniótł wolność słowa - to co bardziej myślący człowiek doskonale od dawna wie.
Nie sądzę, by poważny człowiek, jakim jest David King, wymyślił sobie podobne oskarżenia.
Nic się nie zmieniło od czasów Oleksego:
To jest normalne, że nie gadasz z bandytami
Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych
Kto z kim przestaje, takim się staje
Na długo to w każdej jednej głowie zostaje
Myślę, że jest w tym coś żenującego
Odwiedzać gospodarza dzieci mordującego
W imię imperialnych bredni, to pomysł nieprzedni
Nie tłumaczy tego święto, ani dzień powszedni
Gdy na wsie góralskie bomby spadają
Jedyna ich wina, że tam właśnie mieszkają
Gdy swoją ręką ścisnąć rękę zakrwawioną
Musowo się zabrudzi, tak już to jest zrobione
Nie będzie inaczej - zapytaj na Kaukazie
Co o tej rocznicy tam się sądzi w takim razie
Uśmiechnięte facjaty w imię zwycięstwa
Armia gdzie indziej okazuje męstwo



Komentarze
Pokaż komentarze (14)