Cudów ciąg dalszy.
Ja juz nie wiem, co jeszcze wymyśli wspaniały, cudowny rząd Donaldu. Oto Ministerstwo Edukacji Narodowej zmienia listę lektur szkolnych. I to tak, aby "zlikwidować fikcję czytelniczą". Czyli wyrzuca ksiązki z listy albo umieszcza na niej tylko fragmenty.
Co wyleciało z listy?
Szkoła podstawowa
Alan Alexander Milne "Kubuś Puchatek"
Władysław Bełza "Kto ty jesteś? Polak mały"
Gimnazjum
Ernest Hemingway "Stary człowiek i morze"
Czechow - proza
Stefan Żeromski "Syzyfowe Prace"
William Szekspir "Romeo i Julia"
Liceum
Henryk Sienkiewicz "Quo Vadis" i "Potop"
Adam Mickiewicz "Konrad Wallenrod"
Juliusz Słowacki, Witold Gombrowicz, Gustaw Herling-Grudziński - tylko we fragmentach
Johann Wolfgang Goethe "Cierpienia młodego Wertera"
Joseph Conrad "Lord Jim"
George Orwell "Folwark zwierzęcy"
źródło: dziennik.pl
Ja mam propozycję dla minister edukacji Katarzyny Hall. Proszę wyciąć z listy lektur całego Adama Mickiewicza. Nudny i do tego wierszem. W ogóle najlepiej zlikwidować wszystkie lektury! Bez sensu są przecież - pisarzyna jeden z drugim napisali, a biedne dzieci muszą się męczyc nad takim na przykład "Pinokiem" tudzież inszą "Anią z Zielonego Wzgórza", albo - uchowaj Panie - nad "Dziadami".
A najlepiej w ogóle zlikwidować szkoły. Po co dzieciaki mają cokolwiek wiedzieć?!


Komentarze
Pokaż komentarze (21)