Francuska minister zdrowia wypowiedziała wojnę promocji anoreksji.
Do więzienia mogą trafić projektanci mody, pracownicy agencji reklamowych, dziennikarze pism kobiecych czy autorzy stron internetowych i blogów promujących anoreksję. - Podpowiadanie młodym dziewczynom, jak okłamywać lekarzy, mówienie, jakich produktów powinny unikać, żeby schudnąć, czy zachęcanie do torturowania siebie to nie jest wolność słowa - powiedziała francuska minister zdrowia Roselyne Bachelot. (żródło: gazeta.pl)
Kto zaprotestował? Zapewne część anorektyczek, które traktują swoją chorobę jak przyjaciółkę. Ale najgłośniej słychać... projektantów, który twierdzą, że "nie można określać granic prawa dla standardów piękna".
Standardy... tak. Była taka modelka, Ali Michael. Ponoć świetnie się zapowiadała, pracowała dla Sonii Rykiel, DKNY, Chanel, Diora. I zakończyła karierę. Bo... przytyła niecałe 2 kg (za grube nogi!). Ostatnio Karl Lagerfeld nie zgodził się na szycie zaprojektowanych przez siebie ubrań dla H&M w rozmierach większych niż 42 (ponoć "źle leżą" na większych kobietach).
Poniżej wpisy blogowiczek pro-ana. Celowo nie podaję linków.
Od wtorku nie jem prawie nic (prawie= Activia naturalna, mały pysio lub kubek galaretki dziennie). Jak narazie czuję się świetnie. Taka lekka i pusta. Wiem, że nie mam w sobie tego okropnego jedzenia, i że wcale go nie potrzebuję. Jeśli chodzi o galaretkę, to jest świetna: smaczna i ma mało kalorii. Żeby była jeszcze mnie tucząca przesypałam ją przez sitko (żeby pozbyć się cukru).
Moje kochane motylki ja chudnę jestem tak szczęśliwa stawanie na wadze to prawdziwa satysfakcja przez miesiąc jest mnie 7 kg mniej :P
tak sie ciesze... dzięki Wam staje sie silniejsza i szczęśliwsza...
bo tylko Wy mnie rozumiecie...
pozdrawiam Was gorąco :*:*:*:*:*:*:*
A teraz 2 wpisy z jednego bloga:
Wiedziałam że nie wytrzymam... wiedziałam!!!!!!!!! Już wpiepszyłam prawie 400 kcal a do wieczora jeszcze daleko. Przed chwilą zjadłam banana... Teraz już koniec!! Obudziłam się w porę. Jeszcze nic straconego... 400 kalorii. Boshhhe. Będę gruba... Już czuję jak pęcznieję. Mój brzuch wygląda jak balon, moje nogi jak salceson! Boshhe jakie ja mam wielkie uda... Idę na rower.
Nazywam się Marta i jestem przyjaciółką Moniki. dała mi hasło do tego bloga. nie wiem może miała przeczucie, że coś się stanie... w każdym razie chciałabym przekazać wam wszystkim że moniki już nie ma. dnia 11.09.2007 roku popełniła samobójstwo. umarła we śnie. nikt nie zna przyczyny jej śmierci... może tylko sam Bóg... ten blog nie zostanie zamknięty, tak jak nigdy nie zostanie zapomniana jego właścicielka....
Uważam, że przepisy pozwalające na wsadzanie do więzienia projektantów pokroju Lagerfelda i wszelkich osób promujących chudość jako ideał piękna powinny być przepisami unijnymi. I każdy kraj UE musiałby z tym walczyć. Mam nadzieję, ze podobne rozwiązania przyjęłyby też inne kraje. Tak, aby nie powtórzyły się już historie takie jak ta.
PS.
Roselyne Bachelot otrzymuje Honorowy Kindżał.



Komentarze
Pokaż komentarze (31)