Od 6 rano trwa przeszukanie podwarszawskiego mieszkania Piotra Bączka, b.rzecznika Antoniego Macierewicza. Bączkowi zabrali telefon - dziennikarze w żaden sposób nie moga się do niego dodzwonić (dobrze poinformowane źródła twierdzą, że Bączka zatrzymano). Macierewicz też nie odbiera. W ogóle nic nie wiadomo.
Stawiam pytanie: komu zależy na przetrzepaniu Macierewicza?
Odpowiedź sama się ciśnie na usta.
UPDATE Oczywiście niejaki Azrael - znana "gwiazda" - znów wypisuje niestworzone rzeczy. Ech, czerwona hołota.
UPDATE 2
ABW "przy okazji" zatrzymało też dziennikarza TVP Filipa Rdesińskiego - skonfiskowano ekipie, która przyjechała pod dom Bączka , kamery, pendrive'y i nagrania.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)