Poranek. W co się ubrać? OK, wciągam czerwoną spódnicę i białą bluzeczkę z dekoltem. Trzeba wyglądać.
Przechodząc przez podwórza widzę grupkę spoconych facetów, którzy przez okno przeprowadzają kilkanaście przedłużaczy i usiłują je podłączyć do telewizora stojącego na murku. Druga grupka taszczy krzesła.
Naprzeciwko Poczty Głównej ktoś wywiesił na balkonie polską flagę.
Poranek w pracy. - Dzień dobry! - ryczę do ochroniarza na portierni. Ochroniarz patrzy na mnie nieprzytomnym wzrokiem. Do blachy przypiął sobie biało-czerwoną wstążeczkę.
Wchodzę do newsroomu. Jeden rzut oka - połowa redakcji ubrana na biało-czerwono. Riserczerka A. w białych spodniach, białej koszulce z napisem POLSKA i w czerwonym kapeluszu z orzełkiem. Kolega M. szyję obwiązał szalikiem (napis POLSKA). Ktoś inny też przyniósł szalik. A reporter B. paraduje dumnie w koszulce reprezentacji.
Kolega R. dzwoni nerwowo do dziewczyny. - Słuchaj... oglądasz dziś mecz? Co? Ja nie wiem gdzie... - zaczyna nerwowo chichotać - nie mam telewizora.
Dzwoni kumpel z sąsiedniej redakcji. - Słuszaj! Ty masz z kim oglądac mecz?! Bo ja to miałem iści do pubu z kolegami... wiesz, męskie grono... ale słuszaj, ja tiebie zapraszam... my też kibicujemy Polsce! - wrzeszczy Białorusin.
Na GG odzywa się kolega. - Oglądasz mecz? Bo ja idę z kolegami... cholera, wszystkie puby zajęte!!
Wydawca miota się po newsroomie. - Konczyć, kończyć!
Tymczasem redakcja zamiast o pracy dyskutuje o meczu. - Słuchajcie, kiedy właściwie jest ten spalony? - pyta koleżanka A. - Bo to trudno wyłapać, czekaj, narysuję ci...
Pytam wydawcę: - A co zmoim materiałem z Grodna? - Co?! Jakie Grodno?! Dziś Euro, Polacy kopią z teutońskim najeźdźcą! Mowy nie ma!!!
Koleżanka zwana "wiedźmą", jako że interesuje się horoskopami i stawia tarota, dziś z ołówkiem w ręce oblicza na fajce prognozę numerologiczną. - 8 czerwca 2008. 8+6=14. 2+8=10. 14+10=1410. Wygramy. Zobaczycie.
Ktoś znajduje dodatek sprzed paru dni do jednej z gazet. - Oooo... biało-czerwone farbki do twarzy... czekajcie, idę się umalować...
Reprterka W. podśpewuje: - Poolskaaaaaaa, biało-czerwooniiii....Jeszcze tylko brakuje, by ktoś przyniósł flagę.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)