Od chwili wybuchu bomby na koncercie w Mińsku portal niezalezna.pl nie ma kontaktu ze swoim korespondentem. Paweł Tumasz ma od 4 dni wyłączony telefon.
Nie wiadomo, czy jest to spowodowane po prostu przypadkiem (np. jest gdzieś na wsi i nie ma zasięgu), czy rzeczywiście coś się stało.
Przypominam, że niedawno władze Białorusi zapowiedziały represje wobec dziennikarzy i informatorów mediów zagranicznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)