
Włosi się strasznie oburzyli, przynajmniej niektórzy.
W Mediolanie jest organizacja prowadząca m.in. telefon zaufania dla kobiet, ofiar przemocy. Telefono Donna ruszyło właśnie z nową kampanią społeczną. Plakat przedstawia nagą kobietę, w pozycji przypominajacej ukrzyżowanego Chrystusa. Napis: "Kto płaci za grzechy mężczyzny?". Ma być to promocja telefonu zaufania dla ofiar gwałtów oraz Międzynarodowego Dnia Eliminacji Przemocy wobec Kobiet.
Radny Mediolanu Maurizio Cadeo zaprotestował, domagając się zakazu rozpowszechniania plakatu. Jego zdaniem plakat obraża uczucia religijne.
We Włoszech gwałt dopiero w 1996 roku został uznany za przestępstwo naruszajace prawo do nienaruszalności jednostki. Do 1965 roku włoskie prawo przewidywało, że jeśli gwałciciel dziewicy zaproponuje jej małżeństwo, uniknie kary (zmieniło się to dopiero wtedy, gdy zgwałcona 18-latka odmówiła wyjścia za mąż za oprawcę). 55% kobiet (14-59 lat) przyznaje się do bycia ofiarą przemocy domowej. 90% ofiar nie zgłasza przestępstw. Od kilku lat nasila się - zwłaszcza w Rzymie - problembrutalnych gwałtów na nieletnich dziewczętach (w 2005 r. minister do spraw reform, Roberto Calderoli, publicznie nazwał to "narodowym sportem włoskim"). Kilka lat temu włoski sąd wydał szokujący wyrok w sprawie gwałtu na 14-latce: sprawca, ojczym, został skazany na 3 lata i 4 miesiące więzienia, bo dziewczynka nie była dziewicą. Sędziowie uznali, że skoro 14-latka ma doświadczenie seksualne, to "ten epizod nie wyrządził jej krzywdy". W 1999 roku Sąd Najwyższy uznał za okoliczność łagodzącą fakt, że... ofiara gwałtu była w 7 miesiącu ciąży (przypominają sie komentarze z Olsztyna...).Ten sam sąd w 2001 r. wydał legendarny już wyrok w sprawie dżinsów: ofiara gwałtu nie mogła być zdaniem sędziów zgwałcona, bo miała na sobie obcisłe dżinsy, które "trudno zdjąć bez przyzwolenia" (wyrok został zmieniony dopiero pod naciskiem opinni publicznej). A według statystyk sprawcy w 29% nie mają ukonczonych 14 lat!
Ale przyzwolenie na gwałty we Włoszech to tylko element kultury, który kobiety ma za nic. Wiele 60-letnich kobiet jest analfabetkami (jeszcze po wojnie było dla większości włoskiego społeczeństwa jasne, że edukacja jest dziewczynkom niepotrzebna). Dziewczyny, zwłaszcza na południu Włoch, po 20:00 nie maja prawa wyjść z domu bez zgody mężczyzny (chłopaka, ojca, wujka - skąd my to znamy?).
I to wszystko jest nie do ruszenia, mimo apeli Kościoła, mimo starań włoskiego rządu, działaczy społecznych.
Mi się ten plakat podoba. Bo w takiej kulturze trzeba zaszokować, żeby cokolwiek osiagnąć.
Zresztą, ten plakat prypomniał mi słowa z Ewangelii: "Wszystko, co uczyniliście jednym z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40)


Komentarze
Pokaż komentarze (23)