TeaDrinker TeaDrinker
672
BLOG

WYPRZEDZILIŚMY ROSJĘ, CZYLI SZALEŃCZY BIEG TUSKA

TeaDrinker TeaDrinker Polityka Obserwuj notkę 8

 

Zarzut niedopełniania obowiązków służbowych usłyszało dziś dwóch urzędasów z 36.Specpułku,* rozwiązanego w ramach pokuty za zaniedbania i nadużywania władzy przez owy pułk. Już rozwiązanie zostało przyjęte przez pachołkowate media jako wypełnienie moralnej kary i wyrównanie przewin w przyrodzie. Zostali także wyrzuceni generałowie, co doprowadziło owe media do ekstazy, a to wszystko po fantastycznym, wręcz oszałamiającym szoł i rozwiewającym wszystkie teorie i wątpliwości raporcie komisji Millera. Tak Tusk się postarał, wycisnął ze swoich ludzi siódme poty i zachował się mężnie, prężnie i w ogóle bez zarzutu.

O tym najnowszym posunięciu dumnych polskich władz i prokuratorów, trochę cicho, a jest to kluczowy moment w sprawie odpowiedzialności karnej za katastrofę smoleńską. Inicjacja sądowa nastąpiła po rozwiązaniu trzydziestki szóstki. Dlaczego Tusk rozwiązał Specpułk? Bo jest leniwy, i nie chce mu się naprawiać uszkodzeń, wprowadzać restrukturyzacji, oczyścić całą sytuację, woli zniszczyć. Podobno nie było na to pieniędzy, ale jak pisał George Orwell „niczego tak łatwo się nie zdobywa, jak pieniędzy, mon ami”. Teraz w ramach tej szaleńczej krucjaty stawiamy zarzuty przed urzędasami, zapewne kozłami ofiarnymi, które w moim mniemaniu są zbyt wczesne.

Nie twierdzę, że zarzuty są niepotrzebne, bo są, ci ludzie nawet jeśli są tylko wystawionymi na pożarcie PR-owem społeczeństwu, to i tak powinni stanąć przed sądem. Uważam, że wyprzedzamy tym ruchem Rosję o kilka ważnych ruchów i to jest niebezpieczne. Po pierwsze, kiedy my stawiamy przed urzędasami zarzuty, Rosjanie nie przekazali wszystkich dokumentów, wraku i nie wytłumaczyli się z oszustw i matactw w dokumentach. Po drugie, kiedy my kończymy pracę nad raportem i poszukujemy najmniej potrzebnych władzy winnych, oni nie uznali niewątpliwej współwiny swoich kontrolerów. My już szukamy winnych, a oni wciąż nie uznają niektórych faktów tak oczywistych i tak ważnych dla poznania prawdy. Zaczynamy ich wyprzedzać co jest niebezpieczne dla wyjaśnienia przyczyn.

Trzeba zmusić Rosje do dorównania nam, bo tu nie obowiązuje prawo kto pierwszy ten lepszy. Śledztwo na obu płaszczyznach – Rosyjskiej i Polskiej – powinno toczyć się równomiernie. A tymczasem my jesteśmy daleko na przodzie. Rosja nie oddała wraku, ani dokumentów, nie zauważyła swoich najmniejszych zaniedbań i patrząc w przyszłość, nie ma szans na znaczący progres. Tymczasem nasze chłopki-roztropki Miller i Tusk pędzą do przodu, nie chcą nawet zauważyć, że Rosja już dawno z rajdu zrezygnowała i wróciła do domu.

Ważne również jest, że stawiane zarzuty mogą być nie oparte w faktach. Źle przeprowadzone śledztwo, brak dowodów, brak dokumentów, brak wraku, powoduje, że raport jest niepełnowartościowy, więc teoretycznie zarzuty stawiane urzędasom, mogą być bezpodstawne. Większość tez w raporcie komisji Millera to hipotezy, brak dowodów jest wręcz bulwersujący, a mizerność i fasadowość bije po oczach, choćby te zdjęcie zerżnięte z Internetu.

Odwołując się już do wyścigowych porównań, to w tym biegu Tusk i Miller nie zauważają, że po drodze gubią ważne przedmioty z kieszeń. Nie zatrzymują się po nie, bo w biegu za szybkim zakończeniem sprawy i PR-owymi punktami, Tusk i Miller nie przywiązują do nich żadnej wagi.

Trochę to wszystko traumatyczne i co raz bardziej teoriotwórcze. Tajemniczość, prędkość i zaciemnianie obrazu może powodować powstawanie teorii, które tak Tuskowi podobno doskwierają, choć w rzeczywistości pomagają w stawianiu tez o oszołomstwie partii opozycyjnej. Wydaje się, że sprawa nigdy się nie wyjaśni, że teraz Tusk rzuci na pożarcie tych dwóch oficerków i sprawa się zakończy, by nie naruszyć podstaw układu. To jest już nie do wyjaśnienia.

A może to po prostu moja świadomość pragnie odkryć jakiś układ, odszukać jakieś potwierdzenie tych teorii spiskowych, być może faktycznie premier Donald Tusk wykonał kawał dobrej roboty, a chicagowska konwencja była dla Polski dobra? Być może, te oszołomy z PiS wciąż dopowiadają się o prawdy urojone, a ja im przez chwilę uwierzyłem? Hmmm… Eee… Raczej nie, to zdecydowanie musi być układ!!! :))

*http://www.rp.pl/artykul/600898,705105-NPW---pierwsze-zarzuty-za-katastrofe-smolenska.html

A pan Igor nie odpowiedział mi wciąż, co do pomysłu zorganizowania debaty Tusk-Kaczyński w Salon24live. :))

TeaDrinker
O mnie TeaDrinker

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka