„Gazeta Wyborcza”: „Rząd proponuje: policja i inne służby mają mieć łatwy dostęp, bez zgody sądu, do informacji o naszych rachunkach bankowych i maklerskich. Służby mają też otrzymać wiele innych nowych uprawnień. (…)Dziś policja ma prawo stosować techniki operacyjne (np. podsłuchy) tylko do wykrywania ściśle wymienionych, poważnych przestępstw i zapobiegania im. A nowy projekt rozszerza te uprawnienia na wszystkie przestępstwa umyślne ścigane z oskarżenia publicznego, np. na przestępstwo >>znieważenia konstytucyjnego organu<<.”*
O tej ustawie mało kto słyszał i mało kto usłyszy, bo przemyka się raczej kuluarowo przez Sejm. 18 sierpnia odbyło się już pierwsze czytanie projektu przygotowanego przez MSWiA, który ministerstwo tłumaczy nakazem unijnym, tymczasem Unia takiej zmiany prawa wcale nie wymaga. Czyli de facto jest to projekt autorski obecnego rządu, niczym nie umotywowany, a już na pewno nie wytłumaczalny prikazem z UE.
Ale najbardziej kontrowersyjne i bliskie totalitaryzmowi są postanowienia tego projektu. Bo wprowadzi on możliwość zaglądania w nasze rachunki i co więcej podsłuchiwania nas, gdy „znieważymy organ konstytucyjny”. Ostatnio takiego „znieważenia” dopuścili się kibice – „Donald matole, twój rząd obala kibole”, i redaktor Antykomor.pl. Narażeni mogą być również wszyscy, którzy są krytyczni wobec dokonań rządu – publicyści, blogerzy, internauci. Każdy, może zostać oskarżony o „znieważenie organu” i być bezkarnie podsłuchiwany. Policja będzie mogła zdobyć informacje o naszym koncie w banku, czy domu maklerskim, zaglądać w nasze rachunki, a to wszystko bez zgody sadu, wiec nie musi mieć żadnych podstaw prawnych, by rozpocząć operacje zdobywania informacji.
To skandaliczne, że taką ustawę wprowadza, „wolne i demokratyczne” państwo. Tłumaczenie MSWiA jest wręcz śmieszne – Unia tak zleciła. Tylko, że UE, wcale takich uprawnień w policji nie wymaga. To wszystko to sprawka rządu PO, który co raz bardziej wchodzi z buciorami w nasze życie i tworzy państwo policyjne, obrazoburcze i absurdalne.
Kilka dni temu sąd ogłosił, że hasło „Polska w budowie” nie może podlegać uogólniającej krytyce. Wszystko to stało się w trybie wyborczym z inicjatywy PO, który zaskarżyło PiS, o to, że działa tak, jak każda opozycja w każdym normalnym kraju. Już sam pozew był kuriozalny, a wyrok rozwiał wszelkie wątpliwości co do normalności i praworządności tego kraju i tych rządów. PiS ma przeprosić, za to, że nie kocha rządu i partii, która go, niestety utworzyła.
Teraz posuwają się jeszcze dalej, bo będą kontrolować, również obywateli, którzy z przekonaniami rządu i od niedawna sądu się nie zgadzają. Będą ich podsłuchiwać, a wszystkim innym będą sprawdzali konta bankowe. To wszystko jest jak z „1984” Orwella. „Wielki Brat patrzy!”. Patrzy i słucha, tych, którzy go obrażą, którzy się nie zgodzą, którzy się sprzeciwią. Nasz krajowy totalitaryzm jest tak jasny dla wszystkich, ze najśmieszniejszą rzeczą jest przeczenie tym „zarzutom” przez rząd. Jest i wszyscy to widza, wszyscy wiedzą, że są podsłuchiwani, tymczasem rząd się wyrzeka i twierdzi, że to kłamstwa.
Ale czy to kogokolwiek zdziwi? Przecież media wszystko załatwią, powiedzą tak, żeby nikt nie słyszał. Wszystko się zatai, uciszy i będzie można dalej bawić się w Wielkiego Brata. Przecież nasze państwo już niewiele różni od państwa z Orwellowskiej antyutopii. Policja natomiast co raz bardziej upodabnia się do SB, unowocześnionej, korzystającej z bardziej bezpośrednich technik, bardziej bezczelnych pomysłów.
Ryszard Czarnecki w ostatnim felietonie** w „Gazecie Polskiej” porównał ten rząd do nocnego stróża, który zamiast pilnować pozwala wejść mafii i okradać majątek, którego strzeże. Tymczasem jest inaczej, bo stróż, zaczął się panoszyć i sam zagląda do mieszkańców strzeżonego budynku, zbiera na nich haki, czasem coś do ręki mu się przylepi. Tak to działa i zmienia się w totalitaryzm. „Wielki Brat patrzy!” Co raz dalej sięga wzrokiem!
Nie chcę żyć w kraju, gdzie policja bez pozwolenia mnie podsłuchuje i sprawdza moje konta, moją emeryturę, moje rachunki, w którym nie mogę krytykować rządzących, gdzie rządzi prorosyjski premier, który nie chce wyjaśnić, przyczyn śmierci mojego Prezydenta, w którym prezydentem jest analfabeta, gdzie opozycja jest tępiona, a medialna prawda nie istnieje. Nie chcę, bo podobnym kraju już żyłem, do ’89.
*http://wyborcza.pl/1,75248,10176050,MSWiA_chce_latwiejszych_podsluchow_i_kontroli_majatku.
html



Komentarze
Pokaż komentarze (13)