16 obserwujących
106 notek
135k odsłon
  1961   0

i5 czy i7 w laptopie? A może coś innego?

Jeżeli chodzi o kwestię „ARM czy x86”, to zdania są podzielone (różne strony różnie na ten temat prawią - np. ostatnio pisał o tym PurePC). Apple wykonało tu bardzo dobrą robotę, natomiast moim zdaniem ich przewaga może stopnieć, gdy inni też zaczną używać 5nm.

Co do zastosowań domowych?

Unikałbym konfiguracji „tanich”, które w wielu wypadkach są "plastikowe" albo mają słaby serwis – ich cechą wspólną jest oszczędzanie na wszystkim. Z marek mi wcześniej nieznanych – po dwóch miesiącach wciąż miłym zaskoczeniem jest dla mnie L14 od Hyperbooka (ale znów – to jest moja subiektywna opinia, i na przykład nie robię na nim operacji, które wymagają dużego obciążania CPU), dosyć mocno za to rozczarowałem się Acerem Swift 1 z 2019 roku (maszyna dobra, ale zawiódł co najmniej jeden ważny szczegół).

Może lepiej myśleć o konfiguracji stacjonarnej?

Mac Mini jest dobrą alternatywą dla mobilnych jabłek, tak samo można kupić coraz więcej kostek x86, które są małe i mocne (ale niestety często straszą wentylatorami). Z uwagi na to obstawiałbym raczej własnoręczne złożenie czegoś na AM4 i ITX (mimo tego, że za progiem jest kolejna podstawka od AMD) – dostaniemy większe zużycie prądu niż w laptopach, ale też nawet 16-rdzeni (a jak ktoś ma pieniądze, mógłby stworzyć konfigurację z Threadripperem). Intel 12-generacji to coś, co pewnie warto wziąć pod uwagę dopiero za jakiś czas (na razie firmy dodają w cenach podatek od nowości).

Czy to wszystko jest jednak miarodajne? Wątpię. 15% czy 20% w cenie jednemu zwróci się w 1h, innemu w 10 dni, tak samo jeden potrzebuje dysku 1TB, a drugiemu wystarczy 256GB… do tego każda konfiguracja może zachowywać się inaczej (wystarczy mieć inny dysk, czy RAM innego producenta).


Kiedyś zasada „im więcej, tym lepiej” była dosłownie święta, obecnie skłaniałbym się ku stwierdzeniu „ponieważ sprzęt jest naprawdę mocny, należy wybrać minimalną sensowną konfigurację pod konkretne zastosowania”. Wkrótce dostaniemy laptopy i zestawy stacjonarne z Intelem 12-gen, kolejne Ryzeny, M2, i może nie warto wydawać ostatnich pieniędzy na dzisiejsze konstrukcje (nowe maszynki potencjalnie mogą spowodować, że to co jest teraz, jutro będzie wyglądać ubogo, a za dwa lata będzie jak zabawka dla dziecka). Ważny jest przede wszystkim komfort naszych oczu, uszu i palców (matryca bez mrugania i odblasków, cichy wentylator bez piszczenia, głośniki o dobrych parametrach, klawiatura ze skokiem, wygodny touchpad, wreszcie jakiś wygląd całości)... zużycie energii... i to, jak szybko dany sprzęt zużyjemy (myślę tu głównie o zapisie dużej ilości danych na dyskach SSD, które z zasady są niewymiennie w zestawach Apple)

Uaktualnienie 31.10 22:14: z uwagi na komentarze chciałbym przypomnieć, że obecnie wszystkie systemy z CPU Intela zawierają rozwiązanie Intel ME, które było i jest wielokrotnie krytykowane przez fachowców w branży (jest to własnościowy zamknięty kod działający w oddzielnym CPU, które w sposób niewidoczny może kontrolować całość programów wykonywanych w ramach x86). Intel ME krytykowałem wielokrotnie (proszę przejrzeć wcześniejsze wpisy), tak samo wspominałem, że według niektórych źródeł jego deaktywacja w procesorze 11-generacji powoduje problemy z oszczędzaniem energii (systemy nie wchodzą w najgłębsze stany, i zużywają więcej mocy w trybie standby). AMD jest nie lepsze i ma analogiczne rozwiązanie w CPU - o PSP pisałem, byłem również krytykantem zamknięcia platformy Apple i pewnych rozwiązań, które wymuszają połączenie z internetem (chip T2, lutowany SSD, sposób przywrócenia ustawień fabrycznych, itd.). Można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy różne wątpliwe rozwiązania mają wszyscy główni gracze na rynku, a celem obecnego wpisu nie jest pokazanie niszowych alternatyw, tylko przede wszystkim odpowiedź na pytanie "i5 czy i7".

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie