16 obserwujących
105 notek
135k odsłon
  3831   2

Ciemny lud wszystko kupi, czyli o kontrolerach słów kilka

Pamięta ktoś postać badylarza, cinkciarza albo spekulanta? Oprócz nich byli jeszcze kapitaliści, i inne potwory, które obwiniano o wszystko, co tylko możliwe.

Pomyślmy teraz, że gdzieś pracuje jakiś obywatel X. Obywatel X ma pod sobą iluś ludzi, a nad sobą szefa Y. I teraz są dwie możliwości – X nie lubi swoich pracowników, albo dostaje polecenie od Y, żeby poprawić słupki w Excelu. Zaczyna kombinować, i skutkiem tego jest to, że jego dział upada, a na jego miejsce wchodzi ktoś inny.

Kilka lat dyskutowano o zmianach związanych z kontrolerami na Okęciu i w polskiej przestrzeni powietrznej. W normalnej sytuacji X, Y lub jego szefowie popatrzyliby, jakie długofalowe „korzyści” przyniesie „optymalizacja”. Nie jestem specjalistą od wszystkiego, ale albo to zrobiono (i zdecydowano, że ktoś inny powinien przejąć kontrolę nad polską przestrzenią), albo wspomniani ludzie nie nadają się, żeby sprawować swoje stanowiska. W obu wypadkach sprawa jest bardzo przykra, ale nie ma co wierzyć w to, że trzydzieste czy pięćdziesiąte rozmowy ostatniej szansy coś przyniosą. Decyzje już zapadły.

Ten mechanizm jest całkiem dobrze widoczny w przypadku korporacji. I tak ostatnio przerabiam uaktualnienie z Ubuntu 21.10 na 22.04. Laptop działa mi krócej na baterii, i różnica to szacunkowo jakieś 30% (coś koło 10h). Stare Ubuntu jest wspierane do czerwca czy lipca, i tyle… ponieważ cena za to oprogramowanie jest fair (zero PLN), to po prostu liczę na siebie - być może będę musiał przejść na Debiana albo coś innego.

To samo przerabialiśmy z Windows (Windows XP bił Vistę czy 7 na głowę, ale korporacja postanowiła, że nowości są lepsze), i w wielu innych sytuacjach. Zmiany były wymuszane, bo ktoś miał w tym interes. Rozwiązaniem byłoby poleganie na absolutnie bezstronnych liczbach (kalkulacjach krótko i długoterminowych), ale do tego trzeba mieć wiedzę… w tej sytuacji nie ma co się tym ekscytować (to domena ciemnego ludu), trzeba natomiast próbować jakoś z tym żyć. I tyle.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka