grześ grześ
516
BLOG

We shall overcome. Muzyka przeciw pisizmowi

grześ grześ Kultura Obserwuj notkę 22

Ponieważ Salon 24 nie życzy sobie moich pożegnalnych słów, to postanowiłem pożegnać się nie swoimi słowami i oddać głos mądrzejszym (są tacy?). To będzie ostatni (i jedyny) tekst mój tu, a przy okazji wizytówka tego już nieistniejącego bloga.

Za starych dobrych czasów na TXT robiłem mnóstwo takich układanek, było o piosenkach o herbacie, o śmierci, o depresji, o niedzieli i dniach tygodniach, było na karnawałowo i jesiennie, deszczo i burzowo, był cykl rozmów muzycznych i cykl historia jednej piosenki, trochę spełniałem swoje niespełnione marzenie o byciu radiowcem.

W S24 nigdy nie było klimatu na takie zabawy, ale jako że i tak tu już nie piszę, to co mi szkodzi zawiesić taki kolaż słownomuzyczny.

Zainspirował mnie dziś zespół Hunter, muzycznie jest ślicznie, tekstowo nie jest to majstersztyk, ale ma moc i pokazuje wkurwienie, które jest w wielu, gdy patrzą na to co się wyprawia w Polsce.

Hunter to świeżynka, ale mamy rodzime klasyki.

Cofnijmy się więc do moich ulubionych lat 90-tych i oddajmy głos Anji.

Anji nigdy za wiele, więc zaśpiewa dwa razy. Eh, nie mogę się doczekać Bolkowa, i Closter, i Moonlight, kurde, będęod 28 do 30 lipca jakieś 18 lat młodszy:), przez 3 dni. No chyba że PiS zakaże i CP, w końcu tam staniści głównie, albo inna gotycka swołocz.

Powodów do protestowania było więcej w latach 80tych, obecnie miłościwie nam panujący i poprzez retorykę, i postaci szemrane i czyny chcą nas do tych lat cofnąć.

No i znowu największymi wrogami są Michnik i Wałęsa, choć teraz doszedł jeszcze Owsiak.

 

 

 

No właśnie Grześ, zostaw to:)

Tak w ogóle to jest za dużo dobrych kawałków, które pasują mi do tematu.

Niekoniecznie jest sens może wklejać te najbardziej oczywiste protest songi, dlatego Niemena, Kaczmarskiego i wielu innych nie będzie.

Będzie za to Tuwim, zawsze jak czytam zaczadziałych ideologów, przypominają mi się jego dwa wiersze, na czasie w wielu aspektach:

Ciekawe, co by Tuwim napisał o obecnej rzeczywistości, wiem na pewno, że pisowcy by go nienawidzili, zresztą kogo oni nie nienawidzą, ostatnio nawet Anna Dymna została w oczach niektórych fanatyków sowiecką tłuszczą. Eh, żeby takie indywiduum jak jakiś Jarosław Warzecha osiągnął choć cząstkę klasy, wdzięku, ciepła i dobra Dymnej, nie wspominam już o zasługach dla kultury i dla Polski.

 

No ale nie będziemy tak kończyć, w gruncie rzeczy chodzi o pozytywne emocje, bo jak wiadomo ludzi dobrej woli jest więcej.

 

 

 

To tyle.

Na koniec, przesłanie dla wszystkich, nawet dla tych z PiS:

 

 

P.S. Jak tak dalej pójdzie, to pewnie trzeba się będzie wybrać na demonstrację w obronie Trójki/wolności/praworządności.

P.S. A jeszcze oddajmy głos jednej pani na zakończenie, bo warto:

 

P.P.S. W komentarzach można rzucać piosenką, nie kamieniami:)

 

 

grześ
O mnie grześ

Nie mam marzeń, nie znam bajek. Ale jeszcze w zielone gramy. Game is over.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Kultura