Słuchajcie!
No chłop ewidentnie idzie w niepoczytalność w związku z tym wszystkim, co wyrabia w Polsce, bo innej opcji nie ma. Legat Tusk śmiga na nartach, podczas trwającego spotkania w Davos. To i tak sukces, bo ostatnio podczas spotkania w Genewie wysłali go aż do Afryki.
Na szczęście wódz znalazł chwilę dla silnych razem i zatweetował taką treść:
"Czas wstać z kolan, panowie@Nawrocki i @OficjalnyJK. Ludzie patrzą".
Wiecie jaka ekstaza?
Kochani! Tę treść napisał stary chłop, który przykleił się Merkelowej do podeszwy tak mocno, że do dziś nie mogą go znaleźć. Przecież z tego miejsca nie da się go oderwać w stopniu przynajmniej takim, jak PSL-owca od koryta. Choćby granatem.
I to nie jest tak, że on tego nie wie. On to doskonale wie, ale tak właśnie zachowują się patologiczni kłamcy i manipulatorzy. On żywi się Waszą naturalną reakcją na kłamstwo. Naprzeciwko Was są hordy silnych razem, którzy każdą jego wrzutkę łapią jak karp zanętę – bez myślenia, bez refleksji, z tym samym błyskiem w oku, jaki mają dzieci, gdy wierzą, że Mikołaj naprawdę przylatuje saniami nad blokiem na Ursynowie. I tak ten cyrk się kręci.
Bo zobaczcie, jak pięknie działa ten mechanizm. On rzuca hasło "wstać z kolan", a jego wyznawcy klaszczą, jakby właśnie odkrył nową teorię grawitacji. A prawda jest taka, że ten człowiek przez lata konsekwentnie uczył Polskę klękać. Klękać przed Berlinem, klękać przed Brukselą, a nawet Putinem. Klękać przed każdą obcą elitą, która pogłaszcze po głowie i powie: "dobry chłopiec, Donald, bardzo europejski Donald".
To jest ten sam facet, który przez lata opowiadał, że suwerenność to przeżytek, że narodowe ambicje są passe, że trzeba się "wpisać w mainstream", najlepiej właśnie ten z literkami DE na metce.
A teraz nagle odkrył kolana. I wzywa innych, żeby z nich wstali. To tak, jakby właściciel fabryki kajdan apelował do więźniów: "panowie, czas na wolność".
W tym wszystkim ginie to, co naprawdę ważne: realna rozmowa o państwie, suwerenności, gospodarce, bezpieczeństwie. Ironia polega na tym, że im głośniej krzyczą o kolanach, tym bardziej chcą, żebyście klęczeli. Przed ich narracją, przed ich mediami, przed ich definicją "nowoczesności".
Masz wątpliwości?
Jesteś "ciemnogród". Masz inne zdanie? "Ruskie wpływy". Pytasz o fakty? "Populizm". I tak krok po kroku tworzy się świat, w którym wolność myślenia jest deklarowana w tweetach, ale duszona w praktyce. Dlatego następnym razem kiedy usłyszycie, że "czas wstać z kolan", to zadajcie sobie jedno, proste pytanie: przed kim i przez kogo klęczycie? I kto naprawdę trzymał rękę na naszych karkach, kiedy mówiono nam, że to dla naszego dobra?
@donaldtusk, zlituj się! W tym wszystkim najbardziej groteskowe jest to, że to Ty krzyknąłeś to hasło. A przecież nie pamiętasz nawet, jak się stoi.
https://x.com/Lemingopedia/status/2015117491882852528
Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało
https://www.salon24.pl/u/tedcruz/1485348,sam-tego-chciales-grzegorzu-dyndalo


Komentarze
Pokaż komentarze (8)