Poczynania "salonowej" Inkwizycji, która się rzuciła, by "ideologicznie" szarpać ciepłe jeszcze zwłoki Wisławy Szymborskiej, Wielkiej Poetki i dobrego człowieka, przywiodły mi na myśl wiersz, który precyzyjnie oddaje atmosferę tego, co się tu działo.
Tytułowa nienawiść została w wierszu spersonifikowana - i słusznie. Bo czyż nie uosabiają nienawiści byty takie jak @eska, @NRohirrim, @ Izydor Nieszczególny, @Bajbars, @lonewolf4, @Marcconi, @orwell, @stary hanys czy @piotruśpan, żeby wymienić pierwszych z brzegu, jacy przychodzą na myśl?
Nienawiść właściwa jest tylko ludziom. I niszczy nie tylko obiekty, przeciwko którym jest skierowana; najbardziej szkodzi "nosicielom" - zamienia ich w swoje narzędzie.
Trzeba wielkiego talentu i wielkiej mądrości, by przedstawić to tak prosto i jasno:
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.
Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.
Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.
Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.
Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piętno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.
Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.
Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.
["Nienawiść" - Wisława Szymborska
]
A tu - postscriptum:
Może kogoś skłoni to do refleksji?



Komentarze
Pokaż komentarze (119)