Zwierzę się: mam taką słabość, że uwielbiam ludzi inteligentnych i dowcipnych, szczególnie w wersji 2 w 1.
Dzisiaj natrafiłam przypadkiem w internetowym wydaniu lokalnego czasopisma na ogłoszenie, które bardzo poprawiło mi samopoczucie. Żałuję, że nie mam kompletnie pomysłu na zagospodarowanie oferowanych przedmiotów, bo nabyłabym je w podskokach, chociażby dlatego, by móc na własne oczy ujrzeć ogłoszeniodawcę.
A tak nawiasem: "cosie" wygladają mi na jakieś elementy architektoniczne. Ze zwieńczenia kolumn? Pilastrów? Mylę się?




Komentarze
Pokaż komentarze (32)