Rozmaitości 28.04.2009, 20:49 Polacy, Niemcy, Żydzi, "Placówka" Jeszcze w moich czasach gimnazjalnych, gdy przyjeżdżałem na wieś na wakacje, spotykałem drobnego staruszka o lasce spacerującego polami. Był to nie byle kto, bo ponoć pierwowzór Ślimaka z "Placówki". Swe...
Kultura 25.04.2009, 23:15 Nie ma początku ani końca Od jak dawna trwa dyskusja o/między "rzeczywistością jaka naprawdę jest?" a "rzeczywistością jaką postrzegamy?"? Z dwóch stron fedrują zawzięcie uczeni - z jednej fizycy, z drugiej lingwiści by dotrzeć do...
Rozmaitości 18.04.2009, 18:44 Świniobicie Świniobicie odbywało się pod jesień, gdy nie było już pilnych prac polowych, a świnia, specjalnie dobrana, tuczona była intensywnie od lata. Co jakiś czas znawcy przeprowadzali inspekcję deliberując nad wagą i grubością...
Polityka 16.04.2009, 21:12 Krótka notka o niczym W Psychiatryku wojna. Wojna w Psychiatryku to stan permanentny. Większą sensację stanowiłby rozejm. Wojna idzie o rotmistrza Pileckiego. Nieprawda, o Pileckiego najmniej tu chodzi. Chodzi o darmową okazję zabłyśnięcia deklaratywnym...
Polityka 11.04.2009, 19:55 Odpowiedź w miarę szczera na pytanie P. Sędzikowskiego, czyli dlaczego TU piszę. Po części rzeczywiście praca misjonarska. Widzi Pan, jestem przekonany, że najwięcej szkody i największy burdel w polskich głowach uczyniła polska literatura klasy B, której najwybitniejszymi...
Polityka 10.04.2009, 14:26 Wyobraźmy sobie 13 mężczyzn orientalnej urody (migdałowe oczy, pełne zmysłowe usta, kruczoczarne włosy, coś w typie "wszystkiego ekstra") całujących się w usta. Zaproszono nas na spotkanie: "Przyjdź, będą interesujący ludzie". Osobiście unikam, nauczony...
Polityka 6.04.2009, 12:25 A ta książka Zyzaka dobrze napisana? Czyta się? Czy gniot? Sikanie do chrzcielnicy - ale czy apetycznie opisane. Nieślubne dizecko - temat samograj, a jednak tak łatwo spartaczyć. To przecież jedyne istotne kryterium. Ktoś wie? Choć pytanie...
Polityka 5.04.2009, 16:16 Paranoja nr 2 Miałem kiedyś zaszczyt poznać pewną przemiłą starszą panią. Wcale nie przemiłą, to jeden z głupich stereotypów - dlaczego miałaby być przemiła prywatnie, jeśli z racji zawodu kierowała żelazną ręką dużym zespołem...