11 obserwujących
159 notek
49k odsłon
66 odsłon

Gdyby myślenie było tylko sumą faktów ...

Wykop Skomentuj2

... nie byłoby innowacyjności i progresji ... odkrywczości i zadziwienia ... nowatorstwa i obalania mitów.

Jeśli zestawię dwie opcje: jestem za aborcją i jestem przeciw aborcji - nie uzyskam nic nowatorskiego, poprzez sumowanie tych myśli. 

Ale jeśli obie opinie/idee przemnożę ... co będzie/pozostanie dla nich wspólnego? 

Gdy powiem, że styczne nigdy nie są styczne, bo rzeczywistość fizyczna nie jest idealna i jednocześnie zaakceptuję transcendentalność myślenia, co będzie dla obu postaw/opinii wspólnego? 

Co będzie jeśli dwie przeciwstawne opinie przemnożę? Co będzie wspólnego dla stwierdzeń, które ... nie mają nic wspólnego? 

I myślę: 

1. Nigdy wartość iloczynu myśli nie będzie równa zeru (wbrew teorii zbiorów).

2. Zawsze powstanie jakieś zdanie, choćby filozoficzne, choćby ... bez znaczenia. 

Czy dowodzi to istnienia mnożenia myśli? W jakimś pośrednim sensie z pewnością - zobaczmy ile z jednej myśli/opinii na Salonie24.pl powstaje komentarzy! Czasami rozmnażają się jak grzyby po deszczu! I nie są one nigdy sumą myśli, ale raczej myśli przemnażaniem. 

Skoro jednak myśli się mnożą, to potrafią się również dzielić. I w tym wypadku znajdziemy odpowiednik myśli rozdrabniania: redukcjonizm. Człowiek z upodobaniem lubi dzielić włos idei na cztery. Szczególnie w nauce: fizyce, matematyce, biologii ... Również w tym wypadku wynik dzielenia myśli ma niewiele wspólnego z dodawaniem/odejmowaniem. Widać to po licznych paradoksach w mechanice kwantowej, które trudno zaakceptować dodając/odejmując myśl kolejną.

Zatem, czy mogę stwierdzić z całą stanowczością, że w myśleniu człowieka działa prawo analogiczne do prawa Newtona, tylko dotyczące iloczynu/dzielenia myśli? Czasami odkrywając coś, nie wiemy skąd się to bierze, bowiem znając myśli wyjściowe, nie jesteśmy w stanie przewidzieć wartości ich iloczynu.

A jeśli tak, to stosując brzytwę Ockhama, czyż nie dojdę do wniosku, że myśleniem naszym powoduje ... wszechobecna, powszechna ... grawitacja?


PS. To wnioskowanie można "odwrócić" i postawić paradoksalną tezę: Newton odkrył nie tyle prawo grawitacji, co właściwość umysłu człowieka: przemnażanie (myśli).

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie