Tylko dwie rzeczy są w stanie odsunąć PO od władzy – „klątwa Kuczyńskiego” lub rozpad PiS. Pierwsze nie nastąpi, drugie owszem, ale po obu wyborach.
W pełni zgadzam się z Dzierzbą, że chwilą gdy udało się ostatnia aferę „skanalizować” do rytualnego przekrzykiwania się kiboli obu partii „bić Donka” – bić Kaczora” PO zwyciężyło, a Donek jest jedną nogą w Pałacu Namiestnikowskim. Tym bardziej, że Cimoszewicz oznajmił, że nie należy podkładać nogi temu rządowi.
PO będzie tak długo u władzy jak długo silny będzie PiS, a PiS okopany na pozycjach betonowego elektoratu na długo pozostanie silny. Można nawet założyć, że „gdyby co” to PO dyskretnie wyciągnie rękę do tonącego PiSu, niewykluczone, że przyzwolenie Donka na oddanie władzy w TVP koalicji PiS-SLD, było właśnie takim dyskretnym wzmocnieniem PiS. Trudno się zresztą dziwić, nie istnieje lepsza opozycja dla PO, niż PiS. Chyba nie wymaga szerszego uzasadnienia, że tak długo jak naparzają się kibole obu partii, nikt nie pyta o konkrety, nikt nie wyskakuje z merytoryczną krytyką, bo i tak zostanie zignorowany.
Skoro rozpad PiS jest w dającej się przewidzieć przyszłości nieprawdopodobny pozostaje jedynie „klątwa Kuczyńskiego”. Przypomnijmy: „Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie chwasta”
Waldek trafnie to ujął, tyle, że paradoksalnie pierwsza fala kryzysu okazała się PO błogosławieństwem – można było własne nieróbstwo i brak kompetencji zakryć kryzysem. Nie wykorzystujemy środków unijnych – wicie rozumicie kryzys jest, podnosimy podatki – wicie rozumicie kryzys jest, cudu nie ma – wicie rozumicie kryzys jest, rośnie dziura budżetowa – wicie rozumicie kryzys jest, i tak w nieskończoność. Jesteśmy teraz w oku cyklonu, morze na chwilę uspokoiło się, mamy chwilę wytchnienia zanim cyklon znów uderzy. Donek założył, że zdąży uciec, zanim budżet rozsypie się jak domek z kart. Prawdopodobnie mu się to uda, bo mimo, że w przyszłym roku będziemy mieli fajerwerki, to gwałtowne osłabienie złotego jakiego będziemy świadkami jeszcze w tym roku pozwoli eksporterom na złapanie oddechu. W razie czego można dodrukować trochę pieniędzy (oczywiście nie jak za Jaruzela – fizycznie), ale BGK kupi obligacje Rostowskiego za pieniądze z NBP. Drukowanie pieniądza ZAWSZE pomaga w krótkim terminie (gdyby nie to nikt by nie drukował)
Z opisanych powodów, w przyszłym roku muszą odbyć się wybory parlamentarne, bowiem gdy skala kryzysu dotrze do mózgownicy przeciętnego Kowalskiego, rozwścieczony gotów by poprzeć kogoś spoza towarzystwa.
Donek pokopie piłkę na zapłeczu Pałaczu Namiestnikowskiego przez najbliższe 5 lat, potem albo wybiorą na następn kadencję, albo do Brukseli pryśnie.
Mimo, że czuję sympatię dla Kaczyńskiego to gdyby spojrzeć na jego dokonania w sferze realnej, to:
- skutecznie wyeliminował dwie partie nie wywodzące się z towarzystwa, które zasiadło przy okrągłym meblu
- skutecznie utrzymuje wysokie poparcie dla PO, blokują możliwość powstania jakiejkolwiek alternatyw ergo zaklajstrował "układ" przy użyciu superkleju.
„O dwóch takich… Alfabet braci Kaczyńskich”:
Często pojawia się teza o tajnych porozumieniach zawartych rzekomo przy Okrągłym Stole, a właściwie wcześniej w czasie spotkań przygotowujących obrady w podwarszawskiej Magdalence.
Jarosław Kaczyński: Tajne porozumienia? Dwóch ludzi było we wszystkich posiedzeniach Magdalenki – Tadeusz Mazowiecki i Lech Kaczyński.
Lech Kaczyński: Przy Okrągłym Stole nie było żadnej umowy dotyczącej przejęcia władzy przez Solidarność. Była natomiast próba namówienia opozycji do udziału we władzy – wzięcia kilku resortów w rządzie komunistycznym. Były tzw. „półmagdalenki” na górze pałacyku, czy u Rejkowskiego na Żoliborzu, ale to nie były żadnego tajne porozumienia. Przy Okrągłym Stole została ustanowiona nowa równowaga. Wcześniej równowaga opierała się na zasadzie ubezwłasnowolnienia społeczeństwa. Solidarność wywalczyła w tych negocjacjach prawo do stowarzyszania się ludzi i działalności związkowej oraz w parlamencie możliwość blokowania prawa tworzonego wbrew nam.
http://dzierzba.salon24.pl/129613,zrobieni-w-konia



Komentarze
Pokaż komentarze (1)