W Tusk Vision Network pokazali Wacka. Niby nic nadzwyczajnego, a bo to ludziska Wacków nie widzieli, pełno ich w necie. Nie był to, ot taki zwykły Wacek, ale Wacek absolutnie ekstraordynaryjny - Wacek Martyniuk z SLD.
Owóż, Wacek wywiódł dlaczego wierzy w przemianę Palikota, ale absolutnie nie wierzy w przemianę Jarosława Kaczyńskiego, który udaje po prostu. Wynika to, zdaniem Wacka, z faktu, że „Palikot jest zbyt inteligentny by udawać”. Zaś Jarosławowi Kaczyńskiemu chodzi jedynie o wygranie wyborów.
Słuchałem i uszom nie wierzyłem. Po chwili poczułem… szczere współczucie, dla wyborców specjalnej troski, do których tego rodzaju przekaz jest adresowany. Doprawdy chyba nikomu poza pacjentami ministra Klicha nie trzeba tłumaczyć, że w wyborach startuje się po to, żeby je wygrać i w konsekwencji sprawować jakąś część władzy (wyjątek: JKM, który startuje dla samego startowania i tak od wielu lat). Tłumaczenie, że ktoś nie udaje przemiany, bo jest zbyt inteligentny to już zupełny kabaret.
W ogóle, to po tym jak w zeszłym tygodniu „Organ” obwieścił, że Komorowski wygra już w I turze (według pogrobowców tow. Kwiatkowskiego z CBOS) w sztabie Komorowskiego wybuchła prawdziwa panika. Nie wiem, czy to wspomnienie trafności prognoz tow. Kwiatkowskiego z 1989 r. spowodowało tą panikę, czy coś innego. Grunt, że wszystkie ręce na pokład trafiły, i „Straszny Dziadunio” też. Kolejne komunikaty propagandowe „Organu” wieszczące zwycięstwo Komorowskiego (najlepiej w I turze) przypominają wystąpienia Goebbelsa, który im dalej posuwała się Armia czerwona, tym pewniejsze zwycięstwo przewidywał.
Wracając do „Strasznego Dziadunia”, staje się on powoli Wunderwaffe Jarosława Kaczyńskiego. Ciekawe kiedy Sławku Nowaku przypomni sobie, że w poprzednich wyborach popierał Lecha Kaczyńskiego, a to co obecnie robi „profesor” jest zwykłym sabotażem i dywersją.
Co stałoby się z „młodymi, wykształconymi, z wielkich miast”, gdyby nagle WSI24 zabrakło?

113
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)