W niedzielę przeczytałem, w „Lidowych Nowinach”, że trwa wymiana kadr (oczywiście z niekompetentnych/PiSowskich na kompetetntne/ludowo - platformiano -czerwone): http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4766372.html
Przypomniałem sobie jak naiwnie Igor Janke doszukiwał się gdzieś „nowego PSL” Oj, jak mnie wzruszył w tym kontekście p. Bury, że to nie koniec. Pewnie, że nie koniec, następna okazja może im (Małym Zielonym Ludzikom) już nigdy nie trafić, mając w perspektywie polityczny niebyt muszą ustawić się na całe życie. Dodatkowo, o ile PO to zakamuflowane towarzystwo przyjaźni polsko – niemieckiej, to PSL to takież samo towarzystwo, tyle, że przyjaźni polsko – rosyjskiej.
Czekam, kiedy na salony władzy wróci Jacek Buchacz (ten od trójkąta), a co? Sroce spod ogona nie wypadł. Skoro lody kręcą to nie ma co zamykać drogi wybitemu fachowcowi.
Świadomie pomijam sam artykuł, jego treść, dobór przymiotników i logikę Kalego. Szkoda klawiszy na jeszcze jedną dziennikarską ...
Pewnie nie poświęciłbym w ogóle czasu na komentarz do artykuliku o skoku na stołki, ale dziś wyczytałem, że w „koalicji miłości” zgrzyta
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9913&wid=9503535&rfbawp=1198140489.133&ticaid=1507a
„Ludowcy mają pretensje o odebranie im przez Platformę sukcesu w sprawie cofnięcia rosyjskiego embarga na mięso. Nie kryją też obaw, że premier Donald Tusk chce na nich zrzucić odpowiedzialność za strajki górnicze. To może być zapowiedź, że PO podejmie próbę zmarginalizowania PSL, tak jak PiS zrobiło z Samoobroną i LPR.”
Łolaboga rety, toż to się w głowie nie mieści – miała być w koalicji Joannina, jak to Pawlak ujął. A co jest? Normalka, duży zjada małego. Jestem jednak spokojny, Małe Zielone Ludziki powetują sobie ten i jeszcze wiele innych afrontów w dobrze znany im sposób, wyrywając kolejne kawały rządowego sukna.
Tak więc idzie nowe, trwa walka o stołki, jednocześnie sympatyzujące z "Irlandczykami" media chcą za wczasu przygotowac grunt pod wywalenie PSL z koalicji i wzięcie na ich miejsce LiDu (przy okazji będzie można pozbyć się Sikorskich i Piter).
Jest wszakże jeden problem z tym scenariuszem - groźba powstania koalicji PiS, PSL, "buntownicy z PiSi PO". Tylko czy to aby na pewno problem dla Donka? Gdyby tak na pół roku przed wyborami prezydenckimi....


Komentarze
Pokaż komentarze