PO “sukcesie” w Olsztynie, jaki odniosła rządząca nami Partia Miłości (co 50% poparcia w sondażach ma zapisane w statucie) jasne dla mnie było, że dojdzie do próby „przykrycia” sukcesu. Podejrzewałem jednak Sławku Nowaku et consortes o jakąś oryginalność.
Podejrzewałem niesłusznie jak się okazało. Były te same odgrzewane kotlety. Palikot poszukiwał „dziewczyny” dla Jarosława Kaczyńskiego (misja moim zdaniem skazana na niepowodzenie, bo jak samozwańczy rajfura miałby szukać dziewczyny dla Kaczora skoro sam w chłopcach gustuje?). Niesioł opluł (się) i spienił, pomniejsi harcownicy dodali troszkę jadu. I to wszystko.
Jedynym powiewem świeżości było polskojęzyczne wydanie niemieckiej gazety, które obwieściło, że państwa takie jak Niemcy i Francja ugięły się przed Tuskową argumentację. Okupacyjne „gadzinówki”w rodzaju „Nowego Kuriera Warszawskiego” nigdy nie traktowały jako swojego „targetu” polskiej inteligencji. Więc chyba to nie inteligencję Cezary Michalski chce przekonać, że ekipa, która nie była w stanie nawet wymóc na Niemcach tak drobnego ustępstwa jak nie wpuszczanie do rady „Widocznego Znaku” Eriki Steinach zmusiła Niemcy i Francje do poniechania protekcjonizmu.
Platforma twierdzi, że dzięki skutecznej grze Tuska udało się odwieść Unię Europejską od wprowadzenia protekcjonistycznych rozwiązań i zniechęcić do wypuszczenia euroobligacji.
http://wiadomosci.onet.pl/1926951,11,item.html
Jako zupełnie kabaretowe należy określić twierdzenie, że potrzeba było Tuska, żeby wytłumaczyć tym durnym Niemcom, że żyrowanie za obligacje takiej Grecji, czy innej Irlandii to kiepski geszeft.
Poważnie zaś, najlepszym kontrapunktem dla Tuskowego „sukcesu” była ponowna poniedziałkowa deprecjacja złotówki. Dosyć precyzyjnie spekulanci wycenili jakość tego „sukcesu”. Równie poważna sprawa, może nawet bardziej poważna. Rosja przykręciła nam kurek z gazem. Sprytnie, bo gaz do nas płynie, ale w ilości wystarczającej na bieżące potrzeby, a uniemożliwiającej odbudowę zapasów. Czyli w zimę wejdziemy bez zapasów, na łasce Rosjan.
Etatowi funkcjonariusze oraz wolontariusze oddelegowani na front walki ideologicznej w prasie jakoś na ten temat milczą. A nad Europą Środkowa Wschodnią tworzy się „perfect storm”…
Poczytajcie: http://www.marketoracle.co.uk/Article8995.html
Będzie kupa śmiechu (ze zdecydowaną przewagą tej pierwszej) gdy Vincent będzie rolował nasze zadłużenie. Pierwsze rolowanie po koniec marca…
W myśl zasady przeżyliśmy Niemca, Ruska, przeżyjemy Tuska zdrówka życzę! Apropos Tusku wygląda ostatnio na mniej zmęczonego, bardziej odprężonego, zrelaksowanego, w dobrym nastroju. Albo go zaczęli czym faszerować, albo jako kapitan stwierdził, że jego łajbę i tak trafi szlak, wiec co tam, ma wszystko w trąbce, opróżni kapitański barek, a potem może cichcem jaką szalupę z kuplami „sprywatyzuje”
Jedno jest pewne, w najbliższych wyborach to Jewroparlamentu Tusk dokona cudu i sondaże zamieni w ciało, albo...



Komentarze
Pokaż komentarze