Terminus Terminus
52
BLOG

Wielka szarża "Towarzyszy pancernych"

Terminus Terminus Polityka Obserwuj notkę 5

impulsem do tej notki był wpis FYM, w którym uskarża się ( z resztą słusznie), że ataki, toksyny i osobiste wycieczki różowych toleratystów nasilają się w tępie geometrycznym.

Towarzysz pancerny to pojęcie używane przez Aleksandra Sołżenicyna w "Gułagu". Tam właśnie zaślepienie i jednotorowość myślenia wszelkiej maści lewicowców i wsporników systemu objawiała się w całej pełni. Skazani w "najbardziej demokratycznym państwie na świecie" w kapturowym procesie na podstawie pomówień i planu do wykonania ( wszak prokuratura i śledczy też mieli normy do wykonania) trafiali na długie lata do paki mimo swojej wspaniałej prawomyślności a często właśnie przez nią. Trafiali na największą budowę socjalizmu: GUŁag.

I w tych obozach powolnej zagłady ukazywał się w całej krasie ich "jednokierunkowy" intelektualizm. Mimo iż na własne oczy widzieli realny socjalizm w pełnym "rozkwicie", wciąż mówili że czarne to białe. Wychwalali system i Stalina pod niebiosa, całe lata zapewniali że to tylko chwilowe wypaczenie systemu, zdychając z głodu po dziesiątkach etapów i obozów, widząc na oczy już dziesiątki tysięcy żywych trupów, byli przekonani że Stalin nic nie wiedział. Nie pomogły okrucieńtwo strażników, masowość GUŁagu, głodowe racje, praca ponad siły, spanie w namiotach na Kołymie, setki tysiące ofiar, nie pomogło nawet to że osobiście tego doświadczali.

Czarne to białe, Stalin nic nie wie, to tylko przypadek, wszak jest dopiero dwadzieścia lat po rewolucji, na pewno mnie zrehabilitują, Wy jesteście winni, ja jeden w tej celi niewinny, prawdziwy komunista. Napisze do Stalina.

Nie chcieli otworzyć oczu, do końca, nie wierzyli w to co widzą, im więcej system im dostarczał dowodów na swoje okrucieństwo, korupcję i nonsens TYM MOCNIEJ W niego WIERZYLI. Tym twardsze zajmowali stanowisko, tym mocniej atakowali przeciwników. Tym jaśniej im się jawił sojusz robotniczo-chłopski w wykonaniu zamordystów.

A kiedy po zjedzeniu ostatniej pajki zdychali jak dochodiaki pod płotem z drutu kolczastego po zrąbaniiu ostatniej sosny wciąż wierzyli że system który skazał ich naród na głód, upodlenie, wydziedziczenie z wartości i śmierć był dobry tylko... te wypaczenia, błedy, świeża demokracja ludowa i biedny Stalin gdyby wiedział to by na to nie pozwolił.

Ciężko zmienić tok myślenia, otworzyć oczy na rzeczywistość. Michnikowszczyzna się wali, daleko nie zajdzie w różowych papciach esbecji, im mocniejsze jednak konwulsje przedśmiertne tym bardziej kąsają Towarzysze Pancerni, wszak ich boli najbardziej. Co innego otworzyć oczy a co innego rozkuć łeb zaspawany w stalinowskim szyszaku. Bo czysta stal pomalowana na różowo to ciągle stal. Achh gdyby Wielki Demokrata Adam o tym wiedział, on by nie pozwolił...

 

Terminus
O mnie Terminus

otwarty, ciekawski, pryncypialny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka