Poseł Arłukowicz wydawał mi się do niedawna nową rozsądną twarzą lewicy. Takie wrażenie sprawiał pracując w hazardowej komisji śledczej (czy ktoś dziś jeszcze pamięta dlaczego powstała ta komisja?).
Niestety, kiedy słucham pana poseła Arłukowicza w TV wypowiadającego się w sprawach politycznych, to uświadamiam sobie, że zwyczajnie nie mogę go słuchać. Nie do zniesienia jest jego lewicowy bełkot. Chwilami można odnieść wrażenie, że to mówi Piotr Ikonowicz, a nie Bartosz Arłukowicz.
Panie pośle, niech pan mie marnuje swojego niewątpliwego talentu politycznego dla wspierania tak niedobrej ideologii jak ideologia lewicowa. Ta ideologia wydała w XX wieku takich przywódców jak Lenin, Stalin, Hitler, Pol Pot, Mao Zedong, Fidel Castro, Slavador Allende, Jaser Arafat i wielu, wielu innych tego typu przywódców, którzy doprowadzili do śmierci, odczłowieczenia czy biedy miliony ludzi na całym świecie.
Nie wierzę, że to są pana polityczni idole i że czuje się pan spadkobiercą ich myśli politycznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)