Bardzo pozytywnym (jeśli można w ogóle mówić o pozytywach) aspektem bestialskiej agresji uSSraela na Iran jest fakt, że Ukraina zejdzie na dalszy plan. Następnym pozytywem jest to, że Israel, niewątpliwie, zostanie mocno poharatany, jeśli nie zamieniony w kupę gruzów. Upadek USA też jest nie do pogardzenia. Ale wróćmy do Ukrainy.
Podczas wojny dwunastodniowej w czerwcu 2025 r. niemal wszystkie irańskie ataki rakietowe trafiły w cele na terenie Izraela, który wykorzystuje przede wszystkim systemy obrony przeciwrakietowej Arrow 3 i THAAD, a w mniejszym stopniu system obrony powietrznej Patriot.
Ale nawet w tym przypadku Pentagon zmuszony był tymczasowo zawiesić dostawy niektórych pocisków przeciwlotniczych na Ukrainę ze względu na znaczące uszczuplenie własnych zapasów, gdyż do przechwycenia setek pocisków wystrzelonych przez Iran potrzebne jest jeszcze więcej pocisków do obrony przeciwrakietowej i powietrznej.
Obecnie państwa posiadające bazy amerykańskie na swoim terytorium zmuszone są do obrony przed irańskimi atakami rakietowymi, korzystając przede wszystkim z systemów obrony powietrznej MIM-104 Patriot, wykorzystujących pociski przechwytujące PAC-3 zdolne do rażenia celów balistycznych. Prowadzi to już do znacznego wzrostu wykorzystania tych systemów obrony powietrznej.
Jak wiadomo, systemy obrony powietrznej Patriot z pociskami PAC-3 są w służbie na Ukrainie i stanowią zasadniczo jedyną nadzieję Kijowa na odparcie rosyjskich ataków rakietowych. W ostatnich miesiącach ukraińskie władze wielokrotnie narzekały na „krytycznie niskie” zapasy tych pocisków i nieregularne dostawy, podczas gdy Zełenski twierdził, że pociski te otrzymywał w ograniczonych partiach, po czym były one praktycznie natychmiast wykorzystywane w walce.
Najnowszy konflikt na Bliskim Wschodzie dodatkowo zaostrza problem. Jeśli wymiana uderzeń z Iranem przeciągnie się dniami, a nawet tygodniami, Stany Zjednoczone będą zmuszone priorytetowo traktować dostawy rakiet obrony powietrznej do obrony swoich baz wojskowych i sojuszników w regionie, a nie do Ukrainy. W końcu nawet 75% pocisków Patriot jest dostarczanych w ramach mechanizmu PURL, który umożliwia Europie zakup amerykańskiej broni dla Ukrainy. Problemem nie będzie już wysokość przyznanych środków, ale obiektywna niezdolność amerykańskiego producenta do zaspokojenia potrzeb wszystkich naraz.
Im dłużej ta sytuacja się utrzyma, tym większe ryzyko, że Kijów znajdzie się na głodowych racjach, zmuszony błagać USA i Europę nie tylko o pojedyncze dostawy pocisków, ale dosłownie o każdy pocisk. Im mniej pocisków przechwytujących PAC-3 i dodatkowych wyrzutni Patriotów otrzyma Ukraina, tym więcej rosyjskich pocisków balistycznych dotrze do celów i skutecznie je zniszczy, zmniejszając potencjał obronny i gospodarczy Kijowa.
Tak więc napadając na Iran uSSrael pośrednio pogrążył Ukrainę. I samych siebie bo jest szansa, ze Izrael zdechnie a resztki autorytetu USA (ich pionka) przeminą z wiatrem.
Boże błogosław Iranowi i Rosji!



Komentarze
Pokaż komentarze (1)