Z właściwym sobie taktem i elegancją pan premier Donald Tusk był uprzejmy skwitować słowa Jarosława Kaczyńskiego deklarującego wolę współpracy z prezydentem Bronisławem Komorowskim - "Znaczy co, łaskę robi? Każdy polityk ma obowiązek z prezydentem współpracować!".
To urocze, że wierna stacja TVN24 wychwytuje takie słowa swojego ulubieńca. Jednak chciałbym, żeby ktoś zapytał pana Donalda Tuska, czy dowodem jakieś szczególnej łaskawości i dobroci są anonse jego partyjnych kolegów - Jerzego Buzka i Janusza Lewandowskiego - którzy w telewizyjnych "lekramach" rządu obecują, że po zwycięstwie Platformy w kraju będą walczyli w Brukseli o fundusze dla Polski.
sparafrazuję: "Znaczy co, łaskę robią?"
Czy przypadkiem nie za to mają płacone grube pieniądze z naszych podatków, żeby tam w Brukseli reprezentowali interesy Polski - zawsze? A jak Donald Tusk nie będzie premierem to panowie co zrobią - strajk? Proszę mnie tak brzydko nie szantażować, bo nie lubię.
ps
A propos spotu - nie wiem, czy Rady-swej-sławie minister Sikorski ma nadal dwa paszporty - ale na pewno mógłby część rządowej gaży zainwestować w korepetycje z języka polskiego. Jego "lekramowe" słowa: "O tym są te wybory!" mogą zdumiewać... nie tylko polonistów. Moja córka zauważyła, że "to chyba nie po polsku?"




Komentarze
Pokaż komentarze (4)