Po informacjach Gazety Polskiej, która udowodniła, że Platforma Obywtelska dzieli dziennikarzy na "równych" i "równiejszych" przy organizowaniu propagandowych wycieczek autobusowych Donalda Tuska - co zacytował bloger kanap - nie pozostaje nic innego jak sięgnąć do bliskiej mojemu sercu mowy z Wielkiego Księstwa Bałaku i przypomnieć jak tam nazywałoby się ten pojazd: Tusk-uobuz...
Nasz profesor na proseminarium w Warszawie wykrywał mój genotyp po akcencie, gdy określiłem zapach koniaku w kieliszku jako intenzywny - ale potem już nie dziwił się, że w domu mam flizy w łazience, tam gdzie w Kongresówce miewają "kafelki"...
A jeśli kto ciekawy posłuchać z filmowegu ekranu, że go w kini pokazywali:
... albo jak łacha darli z mentykaptusów - to można kikać:




Komentarze
Pokaż komentarze (3)