Polskie Radio (Trójka) podało informację, że Minister Obrony Narodowej postuluje, aby w sercu Warszawy stanął nowy pomnik. Zdaniem Tomasza Siemoniaka najlepszą lokalizacją byłoby miejsce "niedalekie od Grobu Nieznanego Żołnierza, gdzieś w Ogrodzie Saskim". Prace zmierzające do wzniesienia pomnika mają ruszyć wkrótce, choć zdaniem niektórych artystów lepszym miejscem byłby np. teren w poblizu warszawskiej Cytadeli. Być może zostanie rozpisany konkurs na projekt.
Chodzi o pomnik ku czci polskich Żołnierzy poległych na misjach w Iraku i Afganistanie.
Zastanawiam się w tej stytuacji nad dwoma kwestiami:
Po pierwsze - jak to będzie rozwiązane? Zostawią sobie puste miejsca na liście nazwisk, czy w ogóle nazwisk nie podadzą? Bo jak wiemy Polacy zostają na misji w Afganistanie do 2014. A jak - nie daj Bóg - jakiś polityk wyśle naszych chłopców gdzieś indziej?
Po drugie - czy nadal Stołecznym Konserwatorem zabytków (z mocą wydawania decyzji w imieniu Prezydenta Warszawy) jest pani Ewa Nekanda-Trepka? Bo ja kiedyś nabrałem przekonania, że do nowych pomników w sercu Warszawy ma ona taki stosunek jak Dolores Ibarruri do frankistów.




Komentarze
Pokaż komentarze (16)