testigo testigo
414
BLOG

Zdechłemu premierowi - romans

testigo testigo Polityka Obserwuj notkę 12

"Premier ostatnio jakiś zdechły"  - zauważa to wielu, także - na swoim blogu - Czarek Krysztopa.

Może wytłumaczenie przyniesie ten romans?

(kto chce, muzykę sobie przywoła z pamięci*):

 

 

Był sobie premier Tuskowicz

Co łgał z mównicy, jak z nut

Z obietnic on umiał zrobić

No - brylant, no - istny cud


Dzień w dzień, od świtu po wieczór,

Zgraną jak talia kart,

Tę samą blagę wieczną

Wciąż pieścił, jak jaki skarb


I co pan, panie Tuskowicz?

Za oknem ciemność i śnieg...

Daj spokój, Ostachowicz!

Takie jest życie, nie?...


Niech ta nawijka — Cyganka,

Jak długo ściska mróz,

W ślad za Igorem na sankach

Zawija kreskami płóz.


Nam Igor, z blagą tak bliską,

Niestraszny i nagły zgon.

A potem — z wieszaka zwisnąć

Jak płaszcz z oskubanych wron.


Dawno już, panie Tuskowicz,

Wszystko skołował TAM śnieg...

Daj spokój, Ostachowicz!

Takie jest życie, nie?...

 

* - większość z Państwa pewnie zauważyła, że na użytek smutnej ironii notki sparafrazowałem wiersz Osipa Mandelsztama (w pięknym przekładzie Wiktora Woroszylskiego) wykonywany genialnie w Piwnicy pod Baranami przez Ewę Demarczyk

testigo
O mnie testigo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka