Jak podaje właśnie (02:50) w swoim serwisie internetowym TVN24.pl, amerykański Federalny Urząd ds. Lotnictwa zawiesił loty maszyn Boenig 787 Dreamliner z powodu wykrytych usterek baterii*, grożących pożarem.
Oznacza to także "uziemienie" w USA samolotu Dreamliner w barwach LOT-u, akurat po jego "premierowym" locie do Chicago.
Po pasażerów, którzy mieli lecieć Dreamliner'em LOTu do Polski - przyleci specjalny samolot z Warszawy.
[aktualizacja/ 03:10] TVP Info podaje na czerwonym pasku, że wiadomoś potwierdzili pracownicy i przedstawiciele PLL LOT
[aktualizacja/ 08:15] Julia Pitera ma swój tydzień: W Salonie Politycznym Trójki właśnie oświadczyła, że "nigdy nie poleciałaby teraz Dreamlinerem, bo skoro ten lot zakończył się przymusowym lądowaniem w Chicago..." #Szanowna Pani poseł - informujemy w imieniu czytających: to był lot do Chicago, więc w tym przypadku to ladowanie było raczej "szczęśliwe" niż "przymusowe"... Swoją drogą ta niewiasta jak coś powie, to już powie!
[aktualizacja/ 08:31] *serwis Radiowej Trójki cytuje informacje PLL LOT - okazuje się, że awaria dotyczy *akumulatorów na pokładzie dreamlinerów. Drugi samolot tego typu w PLL LOT też został z tego powodu uziemiony; jak wszystkie boeingi 787 na świecie. Ciekawe jak jest podpisana umowa leasnigowa - czy za stojące samoloty też się płaci?
Nie potrafię oprzeć sie pytaniom - po co LOT tak "wyrywał się" do tych maszyn, które tak naprawdę okazują się terra incognita dla użytkowników?
I ta medialna histeria dzisiejszego wieczoru - bez względu na kanał TV, prowadzący ekscytowali się wyświetlaną na ekranie animacją z trasą lotu. "Nasz Dreamliner jest teraz nad Morzem Północnym..."
Nasz? Tak samo on mój, jak Stadion zwany "Narodowym". Równie dobrze zarządzany interes... Ale dlaczego mnie obarczać odpowiedzialnością, skoro nikt mnie nie pytał czy ja tego Stadionu/ Dreamlinera chciałem?
Inne skojarzenie - bardziej żartobliwe - rysunkowy dowcip Andrzeja Mleczki z lat osiemdziesiątych, gdzie dwóch jegomościów dyskutuje za stołem i jeden dochodzi do refleksji:"No patrz pan, jak taki Pinochet się trzyma..."
Nie mogli też na tej dolomickiej Marmoladzie zatrzymać sobie Pierwszego Piłkarza Kraju (AKA Dream Liar)? Jest równie pełen usterek - i mimo początkowej fety okazuje się dziwnie kosztowny w utrzymaniu...


Komentarze
Pokaż komentarze (26)