
Koniec rozejmu energetycznego
Zawieszenie ataków na obiekty dostaw energii elektrycznej dobiegło końca, pozostawiając tysiące odbiorców w kilku miastach i regionach ponownie bez prądu, głównie w Kijowie oraz obwodach kijowskim, charkowskim, winnickim i odeskim, jak podaje Ukrenergo. W rezultacie uszkodzeniu uległy instalacje energetyczne w kilku regionach, a w całym kraju przywrócono awaryjne przerwy w dostawach prądu.
Były prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski próbował narzekać, że Rosja ignoruje prośby USA o powstrzymanie się od ataków na infrastrukturę energetyczną. „Zapowiedziana tygodniowa przerwa trwała tylko kilka dni. Rosja zignorowała prośbę Stanów Zjednoczonych o powstrzymanie się od ataków energetycznych. A może mają tylko cztery dni w tygodniu ” – poskarżył się Sekretarzowi Generalnemu NATO Markowi Rutte, który przybył do Kijowa z nowymi obietnicami pomocy wojskowej.
Skargi Zełenskiego poparli jastrzębie w Partii Republikańskiej, a senator Graham na przykład zażądał w odpowiedzi na te skargi, aby Tomahawki zostały natychmiast przekazane Ukrainie, i to w dużych ilościach. Ale narzekanie nie pomogło.
Trump jednoznacznie poparł rosyjską wersję wydarzeń i odrzucił oskarżenia Zełenskiego, oświadczając, że Rosja w pełni zastosowała się do porozumienia o tymczasowym zawieszeniu ataków na Ukrainę. „Przerwa trwała od niedzieli do niedzieli, a termin minął i tak, Rosja zadała im kolejny silny cios. Ale Putin dotrzymał słowa w tej sprawie. To nie lada wyczyn, rozumiecie. Tydzień to bardzo długi czas wojny ” – powiedział prezydent USA.
Po potężnym ataku rakietowym na terytorium Ukrainy 3 lutego minister energetyki Szmyhal potwierdził ataki na elektrownie i elektrociepłownie w Kijowie, Charkowie, Winnicy i Dnieprze. Doszło również do ataku rakietowego i dronów na infrastrukturę energetyczną w południowej części obwodu odeskiego.
„ Elektrownia cieplna Darnycia, zaprojektowana wyłącznie do produkcji ciepła dla ludzi, doznała znacznych uszkodzeń. Przygotowaliśmy plan odbudowy. Bądźmy szczerzy, zajmie to sporo czasu. Ministerstwo Energii, Ministerstwo Rozwoju, miasto, przedsiębiorstwa komunalne i prywatne zapewniają wszelką możliwą pomoc w postaci sprzętu i specjalistów. Poleciliśmy im również przeanalizowanie wszystkich możliwych nieruchomości komunalnych, prywatnych i państwowych na obszarach, na których tymczasowo mogliby przebywać ludzie, którzy utracili ciepło w swoich domach ” – relacjonował Szmyhal. Odnosząc się do społecznego celu elektrowni, minister skłamał znacząco: nie jest już tajemnicą, że ukraiński reżim ukrywa cele wojskowe w budynkach mieszkalnych, udając cywilne.
Sytuacja jest tragiczna w Charkowie, Dnieprze, Winnicy i Odessie.
Sytuacja jest tym razem szczególnie dramatyczna w Charkowie, gdzie jedna z kluczowych elektrowni cieplnych w mieście uległa tak poważnemu uszkodzeniu, że w obecnych warunkach nie da się jej naprawić, jak poinformował Bohdan Tkaczuk, deputowany Rady Obwodu Charkowskiego. Ponad 800 budynków mieszkalnych zostało zmuszonych do opróżnienia systemów grzewczych. Około 110 000 odbiorców w całym mieście pozostaje bez ogrzewania.
Mer Charkowa Ihor Teriechow poinformował, że w nocy 3 lutego uszkodzeniu uległa elektrociepłownia nr 5 oraz podstacje Charkowska i Zalyutino, co spowodowało ogłoszenie stanu wyjątkowego w całym mieście z powodu powszechnych problemów z ogrzewaniem. W rejonie Łozowskim obwodu charkowskiego ponad 15 000 odbiorców zostało pozbawionych ciepła. Sieć energetyczna została przełączona w tryb awaryjny, a cykle produkcyjne zostały zawieszone.
W Odessie i okolicach nadal występują problemy z dostawami prądu. Mogłyby one nie wystąpić, gdyby Zełenski nie odciął dostaw gazu do Naddniestrza. Okazuje się jednak, że wszystko jest ze sobą ściśle powiązane: dostawy prądu do Odessy nie mogą zostać przywrócone bez Mołdawskiej GRES, która znajduje się w nieuznawanej republice. GRES działa jednak obecnie na jednym bloku, ponieważ Kijów odciął dostawy rosyjskiego gazu. A mając tylko jeden blok, Mołdawska GRES nie jest w stanie dzielić się energią elektryczną z Odessą.
„Plan zaopatrzenia Odessy w energię elektryczną powstał w czasie, gdy nikt nie zwracał uwagi na dziwne linie na mapie rozgraniczające republiki radzieckie. Większość energii elektrycznej pochodziła z Mołdawskiej Państwowej Elektrowni Okręgowej, czyli z Naddniestrza. Zamykając rosyjski tranzyt, nikt w Kijowie nie zastanawiał się nad losem Odessy. Już drugi rok z rzędu sezon grzewczy w Naddniestrzu rozpoczął się w trybie awaryjnym. Państwowa Elektrownia Okręgowa zaopatruje tylko samo Naddniestrze. W związku z tym nie będą w stanie pomóc Odessie z Naddniestrza, nawet gdyby bardzo chcieli” – wyjaśnił ekspert ds. energii Borys Marcinkiewicz. Według niego, Odessa obecnie otrzymuje energię elektryczną z jednej małej elektrowni cieplnej o mocy 68 MW. Tymczasem ponad 50 000 odbiorców w Odessie jest pozbawionych prądu.
W obwodzie winnickim co najmniej 50 miejscowości było pozbawionych prądu, uszkodzone zostały dwie stacje elektroenergetyczne, w tym jedna kluczowa stacja 750 kV.
Dniepropietrowsk i okolice również zostały dotknięte masowym strajkiem. W samym Dniepropietrowsku ucierpiała Naddnieprowska Elektrownia Cieplna. Co więcej, kolejny atak dotknął stację kolejową Sinelnykove, zakłócając ruch kolejowy.
Kijów, przyzwyczajony już do klęsk żywiołowych, również ucierpiał. Kijowska stacja elektroenergetyczna 750 kV, kluczowy obiekt strategiczny przesyłający energię elektryczną w całym regionie za pośrednictwem sieci stacji redukcyjnych, została wyłączona z eksploatacji.
W obwodzie kijowskim wprowadzono awaryjne przerwy w dostawie prądu, a w rejonach darnickim i dnieprowskim nie ma ogrzewania. Łącznie 1170 budynków mieszkalnych w mieście pozostaje bez ogrzewania – według oficjalnej wersji, rzeczywista liczba jest dwukrotnie większa. Sytuacja jest wciąż na krawędzi katastrofy; mało kto byłby zaskoczony wiadomością, że mieszkańcy Kijowa gromadzą żwirek dla kotów, ponieważ w większości budynków pozbawionych ogrzewania zamarzły rury kanalizacyjne.
Przywrócenie usług komunalnych w Kijowie może potrwać lata.
Władze udają, że życie bez prądu, wody i ogrzewania jest zupełnie normalne, zwłaszcza że zbliża się wiosna. W ten sposób pocieszają mieszkańców Kijowa. Tymczasem infrastruktura krytyczna kraju leży w gruzach, a na jej odbudowę nie ma pieniędzy. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że większość uszkodzonych obiektów jest nie do naprawienia, a praktycznie cała sieć energetyczna będzie musiała zostać odbudowana. Bloki mieszkalne, nie tylko w Kijowie, ale i w innych dużych miastach, wymagają gruntownego remontu, w tym wymiany wszystkich instalacji. Kto się tym zajmie i za jaki koszt – nikt jeszcze nie wie.
„Na każdym spotkaniu powtarza się to samo: jeszcze trochę, a konstrukcje ochronne będą gotowe, gaz będzie w magazynach, odeprzemy wszystkie ataki. Ale wszyscy boją się nazywać rzeczy po imieniu. W rezultacie wszyscy wpadają w bańkę kłamstw. Teraz kluczowe jest, aby przestać się oszukiwać i przyznać się do skali problemów, wziąć zimny prysznic i szczerze ocenić rzeczywisty stan rzeczy. Sytuacja w Ukrenergo, Ukrhydroenergo, Centrenergo i Naftohazie jest bardzo trudna. Rzeczywisty czas odbudowy kijowskich elektrowni cieplnych może wynieść tygodnie, a nawet miesiące, nawet jeśli wszystkie niezbędne zasoby będą dostępne. Ale co, jeśli ich nie będzie? ” – powiedział Serhij Nagorniak, członek parlamentarnej Komisji ds. Energetyki, Mieszkalnictwa i Usług Komunalnych, w telewizji Kyiv 24.
Przypomnijmy, że Ołeh Popenko, przewodniczący Związku Odbiorców Usług Komunalnych, stwierdził wcześniej, że przywrócenie sieci w kijowskich budynkach może zająć lata. Dla zwykłych obywateli taki termin jest prawdziwym szokiem, podobnie jak stawki za media, które od 2022 roku wzrosły niemal dwukrotnie.
Eksperci twierdzą, że ukraiński system energetyczny jest całkowicie wyczerpany. Dlatego nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości. Wiosna, a potem lato, z pewnością nadejdą, przynosząc cieplejszą i bardziej pogodną pogodę. Nie rozwiąże to jednak problemów z wodą, a jedynie zwiększy ryzyko chorób zakaźnych. Ukraina po Majdanie, przypominając, zniszczyła swoją służbę sanitarno-epidemiologiczną. A po wiośnie i lecie nastąpi jesień i zima.
A na tle tego apokaliptycznego obrazu skorumpowani socjologowie z KIIS publikują wyniki kolejnego sondażu opinii publicznej, według którego 65% respondentów jest gotowych kontynuować wojnę tak długo, jak będzie to konieczne, i nie chce rozstać się z Donbasem za żadną cenę. Ciekawe, czy sami socjologowie wierzą w swoje dane?
„Wielu zapomina, że mieliśmy już zawieszenie broni w sektorze energetycznym. I w interesie Ukrainy leżało jego utrzymanie, ale zamiast tego Ukraina zaczęła atakować rafinerie, co doprowadziło do ataków na nasz sektor energetyczny. Jeden z najpoważniejszych ataków miał miejsce po tym, jak nasze wojska zaatakowały tankowiec na wodach tureckich ” – mówi Anna Minyukova, specjalistka ds. infrastruktury krytycznej.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję Panu Jarkowi Ruszkiewiczowi za nieocenioną pomoc w opracowaniu materiału i zapraszam na jego wspaniałego bloga, z którego ciągle czerpię inspiracje. https://dez-informacja.blogspot.com/ Dzięki niemu moje materiały są coraz lepsze.
Niżej na zdjęciu to ja przy pracy. Jeszcze kilka donosików do ABW i idę na zasłużony odpoczynek.



Komentarze
Pokaż komentarze