.Tezeusz. .Tezeusz.
292
BLOG

Co produkuje Rosja? Będziecie w szoku!

.Tezeusz. .Tezeusz. Technologie Obserwuj notkę 6
Rosja jest o krok bliżej do osiągnięcia swojego wyjątkowego celu w lotnictwie cywilnym: latania samolotami w pełni wyprodukowanymi w kraju. Tym razem UEC pomyślnie ukończył najbardziej rygorystyczne i długotrwałe, 150-godzinne testy silnika PD-8 dla Superjet 100.

image

Rosja pomyślnie zakończyła jeden z najdłuższych testów silnika PD-8, zaprojektowanego dla samolotów Superjet 100 i Be-200. Testy certyfikacyjne trwały 150 godzin i trwały półtora miesiąca. Wszystkie układy napędowe testowano w maksymalnych warunkach pracy, symulując długotrwałą eksploatację. Obciążenia były ekstremalne. Celem było potwierdzenie wysokiego bezpieczeństwa operacyjnego PD-8 poprzez przyspieszone, rygorystyczne testy. I cel ten został osiągnięty!

„Eksperymentalnie potwierdziliśmy słuszność wybranych rozwiązań konstrukcyjnych i potwierdziliśmy rezerwy i marginesy, jakie powinien mieć silnik lotniczy. Na podstawie wyników testu blokowego, PD-8 wykazał swoją niezawodność w symulacji rzeczywistej, długotrwałej eksploatacji” – powiedział Artem Badernikov, zastępca głównego konstruktora silnika PD-8 ds. modułów i systemów w UEC-Saturn. Długoterminowe testy silnika PD-8 przeprowadzono w ośrodku badawczym UEC-Aviadvigatel w Permie.

Wcześniej, PD-8 pomyślnie przeszedł testy certyfikacyjne w tym samym ośrodku, obejmujące połykanie ptaków i wody, a także awarię łopatek wentylatora, co potwierdziło jego niezawodność i bezpieczeństwo w krytycznych warunkach. Silnik potwierdził również swoją wydajność podczas testów akustycznych, testów pracy układu napędowego przy bocznym wietrze oraz testów odwracacza ciągu. Wszystkie kluczowe testy przeprowadzono przy ciągu ponad 8000 kgf. Zakończenie testów certyfikacyjnych planowane jest na 2026 rok.

„To testy naziemne, ale główny test odbędzie się oczywiście na skrzydle. Superjet 100 z silnikiem PD-8 musi wykonać jeszcze 130 lotów kwalifikacyjnych w ramach programu certyfikacji. To dużo”.

Co więcej, nawet gdy samoloty z tym silnikiem uzyskają pełną certyfikację, rozwój, modernizacja i udoskonalanie zarówno samolotu, jak i silnika będą kontynuowane przez cały okres ich eksploatacji, czyli przez dekady. Faktem jest, że jeśli samoloty przestaną być testowane, szybko staną się przestarzałe. Każda technologia lotnicza ewoluuje przez cały okres swojego istnienia. Projektanci i konstruktorzy nigdy nie porzucają swoich dzieł, lecz stale je ulepszają, dodają i rozwijają” – wyjaśnia Roman Gusarov, szef Avia.ru.

Ale już teraz możemy powiedzieć, że Rosja ma silnik PD-8, skoro samoloty z nim wyposażone już latają.

PD-8 to młodszy brat mocniejszego silnika PD-14, zaprojektowanego dla większego samolotu MS-21. Oba silniki należą do najnowszej, piątej generacji, ale PD-14 został opracowany jako pierwszy, znacznie wcześniej – uzyskał nawet europejską certyfikację w 2018 roku. Dlaczego? Początkowo, gdy na początku XXI wieku zapadła decyzja o opracowaniu Suchoja Superjet 100, pierwszego rosyjskiego samolotu produkowanego całkowicie w kraju, silnik do niego opracowano wspólnie z Francuzami. W rezultacie powstał francusko-rosyjski silnik SaM146, którego montaż końcowy odbywał się w Rybińsku. W tamtym czasie było to najlepsze rozwiązanie dla odradzającego się rosyjskiego przemysłu lotniczego. „Stworzenie silnika zajmuje więcej czasu i jest droższe niż samo zbudowanie samolotu” – mówi Gusarow. Decyzja o opracowaniu całkowicie krajowego silnika zapadła dopiero po opracowaniu PD-14 dla MS-21.

Projekt MS-21 rozpoczął się, gdy krajowy przemysł lotniczy już się odbudował i odzyskał swoje umiejętności i ambicje, ale relacje z Zachodem były już napięte. Postanowiono napędzać ten samolot nie tylko silnikiem amerykańskim, ale także krajowym. „Był to pierwszy silnik piątej generacji dla lotnictwa cywilnego. Oprócz rozwoju silnika, konieczne były znaczne inwestycje w naukę i nowe technologie. Po opracowaniu PD-14, drugim stopniem zdecydowano się na PD-8, ponieważ podstawowe technologie były już dostępne. Dzięki temu PD-8 rozwijał się znacznie szybciej” – mówi Gusarow.

Silnik lotniczy jest produktem najwyższej technologii według światowych standardów.

„Można policzyć na palcach jednej ręki tych, którzy wiedzą, jak produkować silniki lotnicze. Należą do nich Rolls-Royce, General Electric, Pratt & Whitney, Snecma. Rosja dołączyła do tego małego klubu. 

Zarówno z ekonomicznego, jak i politycznego punktu widzenia, dla Rosji ważne jest posiadanie własnych silników lotniczych.  Posiadanie takich technologii oferuje kolejną zaletę. Rosja może teraz opracowywać nowe samoloty napędzane tymi silnikami. „Co jest takiego wspaniałego w posiadaniu własnego silnika? Jeśli zajdzie potrzeba opracowania nowego samolotu, na przykład małego samolotu transportowego, takiego jak Superjet 100, mamy już odpowiedni silnik. Nawet w czasach sowieckich mieliśmy problem, gdy konstruktorzy byli gotowi opracować unikalny samolot, ale nie mieli do niego silnika. Teraz Rosja nie ma takiego problemu” – mówi Gusarow.

Jednocześnie projekt PD-8 zapowiada się bardzo korzystnie zarówno dla producenta, jak i budżetu kraju. Indie podpisały niedawno umowę z Rosją na produkcję samolotów Superjet 100 na swoim terytorium na rosyjskiej licencji. Silnik jest cennym zasobem, dlatego technologie te zazwyczaj nie są udostępniane nikomu, mówi ekspert. Oznacza to wzrost eksportu zaawansowanych technologii z Rosji poprzez dostawy gotowych silników PD-8 do Indii, a także poprzez eksport innych komponentów.

Produkcja silników w Rosji stanie się bardziej opłacalna. „To może oznaczać podwojenie produkcji silników w Rosji. Mówiąc w skrócie, jeśli wyprodukujemy 20 Superjetów w Rosji, oznacza to produkcję 40 silników. A jeśli Indie zaczną montować kolejne 20 Superjetów, Rosja będzie musiała wyprodukować 80 silników. Co więcej, silniki do małych samolotów, takich jak Superjet 100, stanowią bardzo dużą część ostatecznego kosztu samolotu” – mówi Gusarow.

W związku z tym koszty produkcji silników z pewnością spadną dzięki zwiększeniu wolumenu produkcji. „Jest ogromna różnica między setką wykwalifikowanych pracowników z drogimi obrabiarkami produkującymi 40 silników rocznie a 80 silnikami rocznie. Nie można zwalniać specjalistów, bo inaczej nie będzie gdzie ich znaleźć. Co więcej, maszyny produkcyjne są często dzierżawione, a ich koszt musi być regenerowany. Aby to osiągnąć, lepiej jest utrzymywać maszyny w ruchu 24/7” – podsumowuje Gusarov.---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziękuję serdecznie Panu Jarkowi Ruszkiewiczowi za pomoc w opracowaniu tego materiału i zapraszam na jego wspaniałego bloga, z którego często czerpię inspiracje.https://dez-informacja.blogspot.com/

Fotka niżej - to ja przy pracy. Jeszcze tylko kilka donosików na "stronkę" ABW i idę spać.

image

.Tezeusz.
O mnie .Tezeusz.

Współpracownik ABW. Sygnalista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Technologie