na zdjęciu: osoba siedząca przy komputerze. Zdjęcie ilustracyjne. fot. EPA/SASCHA STEINBACH/PAP
na zdjęciu: osoba siedząca przy komputerze. Zdjęcie ilustracyjne. fot. EPA/SASCHA STEINBACH/PAP

Cyberprzestępcy przekraczają kolejną granicę. Era ataków, jakie znamy, właśnie się kończy

Redakcja Redakcja Cyberbezpieczeństwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 38
To już nie jest era ataków „z zewnątrz”. Na darknetowych forach trwa cicha rekrutacja pracowników banków, telekomów, firm technologicznych i dostawców chmury — ludzi, którzy mają dostęp, hasła, uprawnienia albo możliwość „wyłączenia” zabezpieczeń od środka.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego ataki z wewnątrz staną się głównym zagrożeniem
  • jakie stawki oferują grupy cyberprzestępcze
  • które branże są najbardziej narażone
  • jakie mechanizmy obrony wskazują eksperci

Cyberprzestępcy kupują dostęp od pracowników

Na darknetowych forach trwa rekrutacja osób z banków, telekomów, firm technologicznych i dostawców chmury – ludzi z dostępem, hasłami i uprawnieniami do manipulowania zabezpieczeniami.

Stawki zaczynają się od 3 do 15 tys. dol. za jednorazowy dostęp lub konkretną informację. Granica w górę praktycznie nie istnieje. Przy niektórych ogłoszeniach pojawiają się sumy z zupełnie innej ligi – alarmują eksperci Check Point Research.


Od ataków na systemy do ataków od środka

Jeszcze niedawno cyfrowi włamywacze próbowali przedzierać się przez firewalle i luki w kodzie. Teraz wolą pójść skrótem, kupując „legalny” dostęp od osoby zatrudnionej w organizacji.

To najtrudniejszy scenariusz dla działów bezpieczeństwa. Gdy ktoś zaufany wynosi dane, resetuje konto lub omija procedury, tradycyjne mechanizmy obrony zawodzą.


Proste ogłoszenia i manipulacja emocjami

Oferty bywają lakoniczne: „szukam dostępu”, „potrzebuję resetu konta”. Ale pojawia się też element emocjonalny. Jeden z przykładów z lipca zachęcał pracowników do „ucieczki z niekończącego się cyklu pracy”, oferując wypłaty w widełkach pięcio- i sześciocyfrowych.

Celem jest trafienie do osób zmęczonych, sfrustrowanych albo takich, które uznają, że to tylko szybki, jednorazowy zarobek.


Najbardziej narażony sektor finansowy

Check Point Research podkreśla rosnące zainteresowanie branżą finansową i firmami kryptowalutowymi.

W ogłoszeniach pojawiają się nazwy giełd i instytucji, a stawki najczęściej wynoszą 3–15 tys. dol. Zdarzają się oferty o wiele większe: np. paczka danych z platformy kryptowalutowej – rzekomo 37 mln rekordów użytkowników – za 25 tys. dol.

Taki zestaw umożliwia ataki polegające na podszywaniu się pod użytkowników, przejmowanie kont czy wyłudzenia.


Banki, telekomy, chmura. Rośnie presja na branże infrastrukturalne

Banki to wciąż najbardziej łakomy kąsek. Cyberprzestępcy próbują uzyskać dostęp do danych instytucji związanych z Fedem lub pełne historie transakcji dużych banków europejskich.

Telekomy kuszone są stawkami 10–15 tys. dol. za wsparcie w SIM-swappingu – czyli przejęciu numeru telefonu, by obejść SMS-owe dwuskładnikowe uwierzytelnienie.

Równolegle rośnie popyt na ludzi z firm technologicznych i chmurowych: proszono o reset kont e-mail, dostęp do danych klientów lub nadanie uprawnień w usługach cloud.


Rekrutacja także poza darknetem

Nie wszystkie działania odbywają się na ukrytych forach. Część grup ransomware prowadzi nabór przez szyfrowane komunikatory, kusząc udziałem w zyskach i dostępem do wewnętrznych paneli operacyjnych.

To dowód, że cyberprzestępczość coraz bardziej przypomina brutalny biznes, z ustaloną strukturą, prowizjami i „programami partnerskimi”.


Obrona musi wyjść poza technologie

Największym problemem ataków insiderów jest to, że często w ogóle nie wyglądają jak włamanie. Specjaliści z Check Point wskazują na konieczność łączenia technologii z pracą organizacyjną: realnej edukacji zamiast szkoleń „do odkliknięcia”, zasad minimalnych uprawnień, monitoringu anomalii, aktywnego sprawdzania, czy nazwa firmy i systemy nie krążą w cyberpodziemiu.

Bo jeśli ktoś kupi „kreta” za kilka tysięcy dolarów, to skutki finansowe i wizerunkowe dla organizacji mogą iść już w miliony.


na zdjęciu: osoba siedząca przy komputerze. Zdjęcie ilustracyjne. fot. EPA/SASCHA STEINBACH/PAP

TW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj38 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Technologie